PRZEGLĄD PRASY: - Mamy poważny deficyt wody, co w dłuższej perspektywie zagraża gospodarce i rozwojowi regionu. Dlatego musimy wyłapać całą dostępną wodę - mówi "Rz" Janusz Śledziński, dyrektor Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach. Problemy z wodą ma nie tylko Świętokrzyskie. W niektórych regionach jest jeszcze gorzej - pisze Iwona Trusewicz.

Najbardziej sucho jest na Śląsku, Mazowszu, Kujawach, w Wielkopolsce i województwie łódzkim. Tam dostępność wody jest określana według europejskich kategorii jako "skrajnie mała" (500 - 1000 m sześc. na mieszkańca). Najwięcej wody jest w Polsce na Warmii i Mazurach, ale i tam dostępność jest zaledwie "mała" (3000 - 3500 m sześc.).

W Świętokrzyskiem, które jest jednym z czterech regionów o "bardzo małej" dostępności wody (1000 - 2000 m sześc. na mieszkańca), gmina Nowa Słupia będzie kupowała wodę w sąsiedniej gminie Łagów. (...) Samorząd gminy chce wybudować na lokalnych rzeczkach zbiorniki małej retencji. Trzy zbiorniki o powierzchni 96 ha, 23 ha i 4,3 ha miałyby kosztować łącznie 27,4 mln zł. Wszystkie znalazły się regionalnym programie małej retencji wodnej, który zakłada wybudowanie lub odnowienie 173 zbiorników kosztem 890 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty świętokrzyskie samorządy chcą uzyskać z Unii oraz funduszu ochrony środowiska. (...)

W regionie najwięcej wody zużywa przemysł, w tym mleczarnie. (...) Latem przerabiamy 300 tys. l mleka dziennie na mleko w proszku. Przy tym procesie z odparowania uzyskujemy 200 tys. l wody, których nie wylewany do kanalizacji, ale wykorzystujemy w zamkniętym obiegu do produkcji pary technologicznej i do mycia samochodów - wyjaśnia Hieronim Michałowski, wiceprezes OSM Końskie, która ma trzy studnie głębinowe na ponad 40 metrach.
W mleczarni we Włoszczowej jest jedna studnia 8-metrowa i - jak opowiada Władysław Woźnica, specjalista ds. energii - "jakość wody w studni jest zła". (...)

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!