- Badania, które są prowadzone przez inspekcje podległe ministerstwu rolnictwa nie wykazały ani jednego przypadku, w którym normy zawartości szkodliwych substancji byłyby w jakikolwiek sposób przekroczone - mówi minister Sawicki.

- Dodatkowo, badania soli, poza może jednym przypadkiem, nie wskazują na to, by zawartość substancji niedozwolonych w soli była zdecydowanie różniąca się od soli spożywczej - dodaje.

Jego zdaniem, tzw. afera solna to przede wszystkim sprawa dla prokuratury. - Jest to raczej oszustwo gospodarcze niż sprawa dotycząca jakości czy zagrażająca bezpieczeństwu - ocenia Marek Sawicki.

- Awantura medialna wokół tego problemu z pewnością nie poprawia dobrego imienia polskich produktów, na który pracowaliśmy przez ostatnich kilkanaście lat. To, że mamy dobre wyniki eksportowe to wspólna praca rolników, przedsiębiorców i wszystkich inspekcji - dodaje.

Więcej na portalspozywczy.pl