Sawicki powołał się na ostatnie prognozy Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, który prowadzi monitoring suszy w całym kraju.

Instytut podał, że zagrożone suszą są województwa: zachodniopomorskie, pomorskie, lubuskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, północna i zachodnia część woj. podlaskiego, mazowieckiego, z wyjątkiem krańców południowo-wschodnich oraz łódzkiego, oprócz części południowej.

(...)Według prognoz Instytutu na 10 czerwca br., w skali kraju trzeba spodziewać się niższych plonów pszenicy ozimej o 3 proc., rzepaku o 9 proc. Zbiory pszenicy jarej mogą spaść o 14 proc., jęczmienia jarego - o 15 proc., a owsa - o 17 proc.

Na obszarach dotkniętych suszą - jak powiedział Sawicki - można spodziewać się spadku plonów pszenicy jarej i jęczmienia o 30 proc., a owsa - o 35 proc.

Sawicki uważa, że w związku z zaistniałą sytuacją, wojewodowie powinni pilnie powołać komisje do szacowania poniesionych strat, by możliwie szybko można było przystąpić do "realizowania procedury odszkodowawczej".

Istnieją dwie możliwości uzyskania pomocy. Jedna wynika z ustawy o ubezpieczeniu upraw. Zgodnie z przepisami, rolnicy mogą ubezpieczyć uprawy w firmie ubezpieczeniowej z 50 proc. dopłatą do składki z budżetu państwa.

Druga forma pomocy - to przyznanie niskooprocentowanego kredytu klęskowego. Taki kredyt może być uruchomiony po dokonaniu szacunków i złożeniu wniosków przez wojewodów. Według Sawickiego, w budżecie są na ten cel zarezerwowane środki, ale jest ich zbyt mało. Dodał, że resort rolnictwa wystąpił do ministra finansów o przyznanie dodatkowych pieniędzy na ten cel.

Źródło: PAP