- Za ostatnie 3 lata, porównując wzrost cen żywności do poziomu wzrostu inflacji i płac, ceny żywności rosły zdecydowanie wolniej od tych dwóch wskaźników - zaznaczył Sawicki.

- Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że w ciągu roku będziemy mieli wzrost tych cen taki, jak dzisiaj prognozują niektóre media. Skoro za ubiegły rok wzrost cen żywności nie przekroczył 3,8 proc. średnio, to w mojej ocenie (...) za ten rok też średnio dla wszystkich produktów nie należy się spodziewać większego wzrostu jak 5 proc. - dodał.

Zdaniem Sawickiego rynek żywności nie powinien być rynkiem zupełnie wolnym. - Nie może być rynkiem pozbawionym jakichkolwiek zasad. Na tym rynku powinny obowiązywać pewne reguły. Z tych reguł sprawą najważniejszą jest przejrzystość kształtowania cen. Dzisiaj mamy wrażenie, że rolnicy są ofiarami nagonki cenowej i części konsumentów wydaje się, że to rolnicy inkasują rzekomą podwyżkę. Otóż nie inkasują, bo wzrost cen surowców - czy to mleka, czy wieprzowiny, czy drobiu - ma charakter minimalny. Natomiast wzrosty cen na półkach zdecydowanie są odczuwalne - mówił Sawicki.

Podobał się artykuł? Podziel się!