"Problem embarga dotyczy całej Europy i główne decyzje będą podejmowane nie wcześniej niż we wrześniu, być może nawet w połowie września, ale ze względu na krytyczną sytuację jeśli chodzi o warzywa wrażliwe, a więc przede wszystkim paprykę, pomidory, ogórki, decyzja może zapaść zdecydowanie wcześniej" - powiedział szef resortu rolnictwa dziennikarzom w Brukseli.

Relacjonował, że komisarz zaproponował konsultacje telefoniczne w tej sprawie po uzupełnieniu materiałów informacyjnych, które przedstawiła Polska. Zdaniem Sawickiego decyzja o sposobie i trybie wycofania z rynku warzyw powinna zapaść w ciągu najbliższych kilku dni.

Minister tłumaczył, że obecnie najpilniejsze jest rozwiązanie problemu producentów, którzy z powodu rosyjskiego embarga nie mogą sprzedać swoich produktów zgodnie z kontraktami i nie mogą ich przechować. Wyjaśnił, że produkty wysokiej jakości będzie można przeznaczyć na pomoc w dożywianiu najuboższych i jest na to zgoda unijnego komisarza.

Natomiast te warzywa, które nie spełniają wymogów jakościowych, trzeba będzie zniszczyć. "Co do ogólnych zasad (biodegradacji - PAP) jest zgoda, natomiast nie mogliśmy uzyskać potwierdzenia kwot i stawek, bo na to (Komisja Europejska - PAP) potrzebuje kilku dni na analizę" - mówił Sawicki. Dodał, że uzyskał zapewnienie, iż sprawa ta zostanie rozpatrzona w ciągu najdalej dziesięciu dni. Zapowiedział też, że kolejne spotkanie z komisarzem Ciolosem odbędzie się do przyszłego czwartku.

Szef resortu rolnictwa przyznał, że jest zawiedziony wtorkową rozmową z komisarzem. Powiedział, że była to "męska" rozmowa i stąd zgoda na przyspieszenie w sprawie produktów wrażliwych, ale w pozostałych kwestiach - jak mówił - było dużo wstrzemięźliwości, chęci liczenia i analizowania.

Sawicki nie spodziewa się, by unijni komisarze zebrali się jeszcze w sierpniu. Powiedział, że raczej wszystko wskazuje na to, że unijna rada ministrów rolnictwa odbędzie się dopiero w połowie września.

Zapytany przez media o możliwości finansowe KE dotyczące pomocy, polski minister powiedział, że ten rok budżetowy skończy się w połowie października, więc są środki do wykorzystania, a od 15 października będzie już nowy budżet. Komisja na sytuacje nadzwyczajne dysponuje budżetem 400 mln euro rocznie.