Minister Sawicki informował w Sejmie posłów o podjętych oraz planowanych działaniach rządu w związku z rosyjskim embargiem na polską żywność.

Sawicki przypomniał, że Rosja 1 sierpnia dla Polski, a tydzień później dla całej Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Australii, Kanady oraz Norwegii wprowadziła roczny zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału.

W ocenie ministra, gdyby Rosja nie wprowadziła embarga na nasze produkty, to w tym roku wartość sprzedaży naszej żywności na rosyjski rynek mogłaby wynieść 1 mld euro.

Przypomniał, że w ubiegłym roku wyeksportowaliśmy nasze produkty żywnościowe w sumie na ok. 20 mld euro. Z tego do Rosji eksport stanowił ok. 6,2 proc., ale - jak mówił minister - gdyby nie rosyjskie embargo, to była szansa na podniesienie wartości eksportu o co najmniej kolejne 3 mld euro w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Sawicki podkreślał, że Rosja wprowadziła embargo z dnia na dzień. "Bez uprzedzania, bez informacji, łamiąc tym samym zasady WTO (Światowej Organizacji Handlu)" - powiedział. Zaznaczył, że rosyjskie embargo najbardziej dotknęło producentów jabłek, pomidorów i kapusty.

Dodał, że podejmowane są działania, które mają pomóc producentom tych produktów. Przypomniał, że w czasie ostatniego miesiąca odbył w tej sprawie spotkania na szczeblu unijnym, ale także z samymi producentami, przedstawicielami sektora finansowanego, Banku Gospodarstwa Krajowego czy KUKE.

"Nie ma dnia, bym nie uczestniczył albo w rozmowach z ambasadorami państw, do których sprzedajemy lub chcemy sprzedawać, albo z przedstawicielami organizacji producenckich i rolnikami" - powiedział. Dodał, że ze stron rolników widać "ogromną rozwagę i spokój".

"Pojawiła się w przestrzeni publicznej teza, że minister Sawicki chce zutylizować produkty żywnościowe. (...) Od poniedziałku produkty żywnościowe są przekazywane organizacjom charytatywnym. Każde zgłoszenie jako Agencja Rynku Rolnego jesteśmy gotowi obsłużyć i pomóc w tym kontakcie między producentem, a organizacjami charytatywnymi" - zaznaczył. Dodał, że obecnie ARR otrzymała ponad 7 tysięcy zgłoszeń rolników.

Komisja Europejska 18 sierpnia ogłosiła, że w związku z rosyjskim embargiem zamierza odblokować 125 mln euro na wsparcie dla producentów niektórych szybko psujących się owoców i warzyw. Rekompensaty mają być wypłacane tym, którzy wycofają z rynku swoje produkty, np. poprzez przeznaczenie ich na cele charytatywne, zaniechanie zbiorów czy też kompostowanie.