- Personalia nie mają znaczenia, potrzebne są działania. Trudno komentować zarzuty stawiane Sawickiemu, które doprowadziły dwa lata temu do jego dymisji, dawno powinny być one wyjaśnione. Z pewnością jednak ma on wiedzę i doświadczenie, niezbędne do działania. Kalemba nie miał niezbędnego do działania zaplecza politycznego. Popełnił wiele błędów, zbyt łatwo ustępował. Widać to chociażby wobec negocjacji dotyczących nowej WPR i dopłat dla rolników – tu też straty są potężne.

Czy jednak obciążają one polityczne konto ministra Kalemby? Przecież wówczas wicepremier Piechociński nie interweniował?

- Za całą sytuację odpowiedzialny jest cały rząd. Kalemba nie realizował żadnego programu, nie było kontynuacji działań. Problem z ASF zaczął się 24 stycznia na Litwie, już wtedy NSZZ Solidarność RI apelował o podjęcie działań. Potem zamknięto eksport, rozpoczęły się straty rolników. 17 lutego znaleziono dwa dziki w Polsce. Wyznaczona w związku z tym strefa buforowa jest zbyt duża, wystarczyło, aby objęła 2-3 sąsiednie powiaty. Potwierdzenie tego znalazłem w COPA-COGECA. 20 lutego interweniowałem wraz Litwą w Komisji Europejskiej i Komisjach: Rolnictwa i Zdrowia o podjęcie natychmiastowych działań i zabezpieczeń dla naszych rolników. Przedstawiciele Komisji Zdrowia w  COPA-COGECA zobowiązali się zrekompensować staty polskie i litewskie. Kalemba chciałby, ale tu potrzebne są twarde działania, a  nie tylko chęci. Jeśli ktoś nie zna się, to lepiej,  żeby zrezygnował. Nic dziwnego, że tak się stało, skoro nie ma administracji, zaplecza. 

Jak mówi senator, Sawicki wykazywał się skutecznością w działaniu. Jego PSL-owskich powiązań senator nie chce jednak oceniać. - Będziemy oczekiwać działań – podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!