- Jeśli pan premier Kaczyński zwraca się do polskich rolników, że polska wieś zasługuje na premiera, to chcę powiedzieć: z całą pewnością nie na takiego jak Jarosław Kaczyński. Człowiek, który jest ciągle przez swoich doradców wprowadzany w błąd, co pokazał ostatnio na Lubelszczyźnie, z pewnością nie może być reprezentantem polskiej wsi - powiedział Sawicki  na konferencji prasowej w Lublinie 3 października.

Zdaniem Sawickiego, polskiej wsi "nie wystarczy premier, potrzebna jest silna drużyna PSL" w parlamencie.

- My od wielu lat, od 116 lat, pokazujemy, że zawsze jesteśmy z rolnikami, z polską wsią. Natomiast są środowiska polityczne, które przy okazji wyborów wpadają na wieś, złożą obietnice i zanim jeszcze kurz po nich opadnie, niestety, o tych obietnicach zapominają. Tak było ostatnio, jeśli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił.

Sawicki nawiązał do wypowiedzi Kaczyńskiego w Gruszce Dużej (Lubelskie), gdzie prezes PiS zarzucił Donaldowi Tuskowi, że nie obchodzą go sprawy wsi, że nie wypowiada się on na temat problemów polskiej wsi i odsyła w tych sprawach do ministra rolnictwa.

- Polska wieś nie ma premiera. Ma tylko ministra. A mieszkańcy wsi są takimi samymi obywatelami, jak wszyscy inni i dlatego trzeba jasno powiedzieć: dobry premier jest premierem polskiej wsi i polskiego miasta, i jeżeli ja zostanę premierem, to takim będę - mówił Kaczyński w czwartek w Gruszce Dużej.

Kaczyński spotkał się tam z plantatorami tytoniu. Na konferencji prasowej mówił o zaniedbaniach w tej dziedzinie rolnictwa, wskazywał na problem niskich cen tytoniu, krytykował rząd za niedopilnowanie sprawy dopłat UE dla producentów tytoniu.

Sawicki poinformował w poniedziałek, że wystosował list otwarty do Kaczyńskiego, w którym napisał m.in., iż "ocena, że branża tytoniowa jest zaniedbywana świadczy o oderwaniu się od rzeczywistości", zaś "twierdzenie, że podstawowym problemem rolników są niskie ceny należałoby odwrócić". Podobał się artykuł? Podziel się!