"Człowiek, który zna polską wieś i jej wyzwania jak nikt w naszym kraju. Dużo pracy przed nim. Państwo śledzicie obecną sytuację. W niego wierzę, bo sprawdził się już nie raz w trudniejszy sytuacjach. Da radę" - mówiła w piątek desygnowana na premiera Ewa Kopacz, prezentując skład swego gabinetu.

Sawicki był ministrem rolnictwa w obu gabinetach koalicyjnego rządu PO-PSL - sprawował tę funkcję w pierwszym rządzie Donalda Tuska w latach 2007-2011 i pozostał na stanowisku po powołaniu nowego rządu jesienią 2011 r.

Został odwołany w końcu lipca 2012 r. Powodem była afera z tzw. taśmami PSL, na których szef kółek rolniczych Władysław Serafin rozmawiał z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa. Sawicki złożył wówczas dymisję (według niektórych polityków - pod naciskiem ówczesnego prezesa PSL Waldemara Pawlaka); mówił, że "nie jest winny, a wszystkie jego działania były i są zgodne z prawem" i prosił służby specjalne o wyjaśnienie sprawy.

Po swojej dymisji napisał list otwarty, w którym podkreślił, że za jego kadencji wzrosły nakłady na rolnictwo, zwiększył się eksport produktów rolnych, nastąpiło usprawnienie funkcjonowania Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, na wsi powstały nowe miejsca pracy i otwarte zostały nowe rynki zbytu.

Do rządu Sawicki ponownie wrócił w marcu 2014 r., zastępując na tym stanowisku swojego partyjnego kolegę Stanisława Kalembę, który złożył dymisję w związku z problemami dotyczącymi afrykańskiego pomoru świń. Sawickiego rekomendował do rządu szef PSL, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński.

Premier Donald Tusk ocenił wówczas, że jeśli chodzi o umiejętność podejmowania szybkich i twardych decyzji, to właściwy kandydat na ministra.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy swojego urzędowania Sawicki zetknął się z wieloma problemami dotyczącymi rolnictwa - nowymi przypadkami ASF w Polsce, zamknięciem wielu rynków na import polskiej wieprzowiny, wprowadzeniem embarga przez Rosję na polskie, a później i unijne produkty żywnościowe. Problemem okazały się także unijne rekompensaty dla rolników za straty z powodu embarga.

Sawicki, z wykształcenia inżynier rolnictwa, w 1983 r. ukończył studia na Wydziale Rolniczym Wyższej Szkoły Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach. W 2006 r. obronił pracę doktorską poświęconą uprawie ziemniaka na Akademii Podlaskiej w Siedlcach. W latach 1983-1986 był asystentem w Wyższej Szkole Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach. Od 1987 do 1988 r. był inspektorem ds. samochodowych w Cukrowni Sokołów Podlaski, a w latach 1989-1990 - nauczycielem w Zespole Szkół Rolniczych w Sokołowie Podlaskim.