Podczas obrad komisji, które zakończyły się w czwartek wieczorem, przedstawiciele organizacji rolniczych przedstawiali swoje postulaty odnoszące się m.in. do problemów producentów trzody chlewnej, odszkodowań w związku z niszczeniem upraw przez dziki, zmian w prawie łowieckim, kwot mlecznych i buraczanych. Do kwestii tych odnosili się również członkowie komisji.

- Bardzo dziękuję za wszystkie głosy. Może nie wszystkie dadzą się zebrać i zrealizować, ale przynajmniej część można będzie wykorzystać. Rozumiem wspólną troskę i rozgoryczenie, jeżeli chodzi o sektor trzody chlewnej, bo rzeczywiście w warunkach wolnego rynku został z tyłu. Mamy pewne pomysły, chciałbym żebyśmy usiedli i o nich porozmawiali. Myślę, że w ciągu dwóch-trzech tygodni da się stosowne wnioski w tej sprawie nie tylko wypracować, ale poprzez ministerstwo finansów, rząd skierować także do notyfikacji do Komisji Europejskiej - mówił minister.

Jak podkreślił Sawicki w rozmowie z dziennikarzami po zakończeniu posiedzenia, w dyskusji widać było - troskę zarówno po stronie rolników, jak i posłów, niezależnie od opcji politycznej, o rolnictwo, o jego stan i rozwój. Oczywiście każdy ma swoje oceny w zależności od tego, jakie środowisko polityczne reprezentuje, ale niewątpliwie widać było wyraźnie, że każdy z tu obecnych wie, że nie ma cudownych rozwiązań - powiedział.

W jego ocenie potrzebna jest praca i rozmowy. - Powtórzyłem na komisji to samo, co trzy dni temu. Te sprawy, które są możliwe do rozwiązania i na które jest szansa, że uzyskamy notyfikację - będę składał i występował i do ministra finansów i do rządu i do Komisji Europejskiej. To są dwie kwestie - program dla hodowli trzody chlewnej w Polsce, wsparcie finansowe ze środków krajowych i ewentualnych rekompensat za kwoty dla tych, którzy kwoty dokupowali na rynku mleka. Natomiast pozostałe sprawy są w trakcie realizacji, są w tej chwili poza ministerstwem - chociażby sprawy związane z płatnościami, z rozwojem obszarów wiejskich, obrotem ziemią rolniczą. Tu gospodarzem teraz jest Sejm i jeśli dobrze pójdzie, to wierzę, że do połowy roku będą zrealizowane - zaakcentował.

Odnosząc się do postulatów strajkujących rolników zrzeszonych w OPZZ RiOR zaznaczył, że zgłosili oni 12 postulatów, z czego siedem zostało zrealizowanych, trzy są w trakcie realizacji. - A te dwa ponownie dzisiaj omawialiśmy - rekompensaty dla tych, którzy kupili kwoty mleczne na rynku i sytuacja na rynku trzody chlewnej, gdzie działania, jeśli będą realizowane ze środków krajowych, wymagają zgody ministra finansów i notyfikacji Komisji Europejskiej. To samo dzisiaj zostało powtórzone na komisji. Więc jeśli dla tych dwóch postulatów OPZZ i OR wzmagają protesty w skali kraju, to nie wiem czy warto. Myślę, że lepiej próbować rozwiązań w dyskusji, w dialogu - podsumował Sawicki.