Jednak, wedle byłego ministra, "trzeba wyraźnie powiedzieć, że wzrost cen żywności jest dla większości Polaków odczuwalny". Jednocześnie Wojciech Mojzesowicz zarzuca rządowi, a personalnie ministrowi rolnictwa Markowi Sawickiemu, że nie prowadzi on "aktywnej polityki rolnej", choć nie jego wini za galopujące ceny. - Minister pisze pisma do Brukseli, ale mi chodzi o ich skuteczność, a tej nie widać - konkluduje. Podobał się artykuł? Podziel się!