Od 1 sierpnia obowiązuje czasowe ograniczenie wwozu do Rosji polskich owoców i warzyw. Tego samego dnia w sprawie rosyjskiego embarga Sawicki spotkał się z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej.

"Prawdopodobnie w czwartek, piątek zespół ekspertów, sadowników i ministerstwa pojedzie już na rozmowy szczegółowe dotyczące warunków rekompensat. Także jutro chce wystąpić z pismem o pilne spotkanie z komisarzem ds. rolnictwa i z komisarzem ds. rynków ws. tych rekompensat" - powiedział w niedzielę Sawicki w TVN24.

Poinformował, że jeszcze we wtorek odbędzie się spotkanie z rolniczymi organizacjami związkowymi oraz ze Związkiem Sadowników RP. "Chcemy żeby ta organizacja zrzeszająca najwięcej producentów podała harmonogram opróżniania ich komór chłodniczych, jeszcze z jabłek z poprzedniego sezonu, bo tak żebyśmy w nową produkcje, w nowy sezon mogli wejść w miarę bezpiecznie" - dodał minister.

"Przypomnę, że jest to sektor który od 2008 roku zaabsorbował prawie 10 mld złotych, z czego ze środków unijnych prawie 7,5 mld (zł) i to są chłodnie, które dzisiaj pozwalają tym rolnikom przeczekać trudne momenty, przetrzymać owoce. Nie muszą wszystkiego od razu wyrzucać na rynek" - powiedział Sawicki.

Rosyjskie embargo - oprócz świeżych jabłek - dotyczy także gruszek, wiśni, czereśni, nektaryn, śliwek i wszystkich odmian kapusty (w tym białej, pekińskiej, czerwonej, brukselki, brokułów, kalafiorów).

W czwartek Sawicki wysłał do unijnego komisarza ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Daciana Ciolosa list informujący o stratach, jakie mogą ponieść polscy producenci. Z danych resortu rolnictwa wynika, że Polska wyeksportowała do Rosji w 2013 r. ponad 804 tys. ton produktów z sektora owoców i warzyw o wartości blisko 336 mln euro. Straty wynikające z wprowadzonego przez Rosję embarga mogą wynieść ok. 500 mln euro.

Komisja Europejska nie wykluczyła przyznania polskim producentom owoców i warzyw rekompensat za straty z powodu rosyjskiego embarga. Rzecznik KE ds. zdrowia Frederic Vincent zastrzegł, że jednak najpierw KE przeanalizuje wniosek polskich władz i sytuację na rynku. "Będziemy w kontakcie z polskimi władzami. Komisja musi uważnie przeanalizować sytuację. Rzeczywiście w systemie Wspólnej Polityki Rolnej jest możliwość rekompensowania strat (producentom), ale musimy przeprowadzić dokładną analizę - produkt po produkcie - czy są jakieś zakłócenia na rynku" - dodał.

Jeśli KE uzna, że przyznanie rekompensat polskim producentom owoców i warzyw jest uzasadnione, to przygotuje projekt decyzji dla komitetu złożonego z przedstawicieli krajów Unii.

Podobał się artykuł? Podziel się!