Nie sprawdziły się zapowiedzi ministrów Marka Sawickiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza. 28 maja nie został zniesiony zakaz eksportu polskiej wieprzowiny do Ukrainy. Jak wyjaśnił dziś w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 Marek Sawicki, zapowiadał on tylko, że 28 maja będzie rozmawiał w tej sprawie. Rozmowy się odbyły, protokół z nich jest przygotowywany. Jeśli zostanie uzgodniony, 4 czerwca minister Sawicki weźmie udział w targach w Kijowie. Inaczej będzie czekał na przyjazd Ukraińców do Polski w celu podpisania umowy o zwalczaniu wścieklizny, która też jest przygotowywana.

Sawicki podkreślił, że eksport do Ukrainy to zaledwie 2 proc. naszego eksportu w 2013 r. i zaapelował:

- Nie patrzmy na Ukrainę w kategoriach zawiści. Kiedy nam pomagano w latach 80. , w roku 89., nie patrzono na interesy z Polską, tylko na nasze sprawy wolnościowe – zauważył.

Ukraina jest wewnętrznie rozdarta, stoi w rozkroku, czy iść w stronę UE, czy Rosji – stwierdził, dodając, że nie chce mieszać się w wewnętrzne sprawy Ukrainy.

KE ponownie zwróciła się do Rosji o zniesienie embarga na wieprzowinę, nie godzi się na zniesienie go dla UE bez Polski i Litwy. Rozmowy bezpośrednie z Rosją nie są prowadzone, gdyż embargo dotyczy całej UE.

Pytany, czy Kółka Rolnicze będą musiały zwrócić dotację, stwierdził, że czeka na dokumenty z Urzędu Kontroli Skarbowej. Będą podstawą do podjęcia decyzji. Wcześniej MRiRW zakwestionowało wydatki kółek, sprawa jest w sądzie. Sawicki nie obawia się oskarżenia o zemstę w sprawie „taśm Serafina”. – Gdybym się bał czegokolwiek, to bym z powrotem do ministerstwa nie wracał. Po to podjąłem się ponownie tej funkcji, żeby także i tamte sprawy zostały ostatecznie wyjaśnione i wyprostowane - powiedział.

Oceniając wynik wyborczy stwierdził, że PSL utrzymało swój elektorat, jest partią stabilną, Rada Naczelna oceni prezesa, ale od niego samego zależy, czy wystąpi on o głosowanie w sprawie udzielenia dalszego zaufania.

Zdaniem Sawickiego, nie dojdzie do koalicji PSL-PiS, chociaż w polityce nigdy nie mówi się „nigdy”.

Samo PiS odrzuca wszelkie koalicje. – To jest prosta droga do upadku – ocenił, podkreślając, że PiS przegrało z PSL sprawę dotyczącą wysokości unijnych dotacji. – Z kłamczuszkami ciężko się dogadać – stwierdził.

Minister ocenił, że inicjatywa nowelizacyjna dotycząca uboju rytualnego była przedwczesna: należy poczekać na rozstrzygnięcie słuszności skargi złożonej w Trybunale Konstytucyjnym.

Pytany o wysokość strat w gospodarce z powodu zakazu uboju rytualnego odparł:

- Polska gospodarka mniej traci, tracą producenci, tracą przetwórcy.

Dodał, że polska wołowina obecnie „ląduje na rynku francuskim kilkanaście procent tańsza”.