"Obecnie intensywnie szukamy nowych rynków, chodzi o USA i Kanadę. Oczywiście jesteśmy też zainteresowani ściślejszą współpracą z Białorusią. To przecież nasi sąsiedzi. Strona białoruska postawiła nam jednak pewne warunki - żeby wchodzić na Białoruś nie ze swoim towarem, bo nikt go nie będzie dalej sprzedawać, tylko ze swoimi inwestycjami i technologiami" - powiedział Sawicki.

Minister dodał, że jeśli na Białorusi zostanie zorganizowane przetwórstwo polskich płodów rolnych, to Białoruś będzie je rozprowadzać na swoim rynku, a sama zwiększy sprzedaż własnych artykułów do Rosji.

"Będziemy rozpatrywać kwestię utworzenia wspólnych firm na wszystkich szczeblach. Odbędą się spotkania na temat inwestycji" - zaznaczył minister.

Jak mówił, Polska zaczęła omawiać te plany z przedstawicielami biznesu, by zorientować się, na jakich warunkach są gotowi inwestować swoje środki w budowanie infrastruktury na Białorusi. "Mam nadzieję, że konkretne decyzje i umowy pojawią się już w najbliższym czasie" - zaznaczył.

Białoruski niezależny ekspert ds. rolnictwa, lider Białoruskiego Kongresu Demokratycznych Związków Zawodowych Alaksandr Jaraszuk ocenił w rozmowie, że zorganizowanie przetwórstwa polskich płodów rolnych na Białorusi jest zupełnie realne.

"Formalnie nie byłoby to naruszeniem żadnych ustaw, odbywałoby się w ramach obowiązującego ustawodawstwa Białorusi i Polski. Co więcej, Białoruś nie naruszałaby w ten sposób swoich porozumień z Rosją" - podkreślił.

Według niego zorganizowanie takiej produkcji nie jest trudne. Uważa on, że raczej nie będzie to "głębokie przetwórstwo". "Ale nie wykluczam, że w przyszłości dojdzie do poważniejszych inwestycji w tę sferę" - powiedział.

Zdaniem eksperta Polska mogłaby przetwarzać na Białorusi owoce i warzywa, ale także mięso czy ryby. Jak wskazał, Rosja np. tylko w 40 proc. zaspokaja swoje zapotrzebowanie na wołowinę.

Sawicki złożył 14 sierpnia wizytę w Mińsku. Ministerstwo Rolnictwa poinformowało potem, że do końca sierpnia na Białoruś pojedzie misja gospodarcza producentów owoców i warzyw, by zbadać możliwości inwestycji i zwiększenia wymiany handlowej.

Po wprowadzeniu przez Rosję embarga na artykuły rolno-spożywcze z państw UE wicepremier Białorusi Michaił Rusy oświadczył, że jego kraj jest gotów zwiększyć w tym roku dostawy artykułów żywnościowych do Rosji o 15-50 proc.