Pytany o to, czy PSL wciąż będzie chciał odwołać ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, Sawicki odpowiedział twierdząco. - Tak, ten wniosek powtarzamy, bo jeszcze raz powtarzam, że gdyby Janowem zarządzali przez dwa miesiące fornale, to na pewno nie poczyniliby takich zniszczeń, jak osoby postawione przez ministra Jurgiela - powiedział Sawicki. Zdaniem posła, ubiegłoroczna licytacja była "szczytem bezczelności", a w tym roku na aukcji nie pojawili się kupcy, ponieważ bali się tego, że "zostaną oszukani".

Podczas aukcji Pride of Poland 13 sierpnia br. sprzedano sześć koni za łączną kwotę 410 tys. euro. Za najwyższą cenę 150 tys. euro sprzedana została klacz Prunella, którą wylicytował nabywca z Czech. Natomiast podczas odbywającej się 14 sierpnia aukcji "Summer Sale" uzyskano 144 tys. euro, a właściciela zmieniło osiem z 29 wystawionych klaczy.

W ubiegłym roku podczas aukcji Pride of Poland sprzedano 16 koni za 1 mln 271 tys. euro; pozostałe konie nie osiągnęły na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostały sprzedane. Za najwyższą cenę 300 tys. euro sprzedana została klacz Sefora z janowskiej stadniny.

Sawicki poruszył też temat pomocy dla poszkodowanych w nawałnicach, które w sierpniu przeszły przez kraj.

- Po tych trzech dniach snu najpierw rząd oskarżał samorządowców o bezczynność, później zreflektował się, że popełnił błąd i zaczął z tymi samorządowcami rozmawiać - skomentował działania rządu Sawicki.

Poseł ocenił, że przekazanie dotkniętym przez nawałnice rolnikom 100 mln zł jest niewystarczające. Podkreślił, że jego zdaniem nie ma czasu na zwoływanie komisji w tej sprawie, ponieważ potrzeba szybkiego działania.

Sawicki ocenił, że ze względu na nawałnice, zbiory będą zdecydowanie mniejsze, ale - jak mówił - to otwarty rynek dyktuje dzisiaj ceny, w związku z czym dużej zwyżki cen "raczej nie należy się spodziewać". - Jeśli będą to zwyżki, to rzędu 5-7 procent - powiedział.

Poseł został również zapytany o sytuację w klubie PSL, w tym o niedawne odejście Andżeliki Możdżanowskiej, obecnie posłanki niezrzeszonej. - Życzę jej powodzenia, nie mam do niej o to żalu - powiedział Sawicki.

Pytany o to, kto z PSL zastąpi posłankę w komisji ds. Amber Gold, Sawicki podkreślił, że najpierw sama posłanka musi podjąć decyzję, czy z tej komisji zrezygnuje. Jako jednego z możliwych kandydatów wymienił posła Krzysztofa Paszyka. "Jest chociażby poseł Paszyk, który jest z pewnością od strony prawnej lepiej przygotowany niż poseł Możdżanowska" - powiedział Sawicki.

Podobał się artykuł? Podziel się!