"Chcemy to zrobić na wzór bawarski czy szwajcarski, gdzie rolnicy mogą swoje przetworzone produkty, we wspólnie tworzonych sklepikach wprowadzać do sprzedaży detalicznej, bez konieczności dodatkowej rejestracji czy wymagań weterynaryjno-sanitarnych" - powiedział Sawicki na konferencji prasowej podczas posiedzenia Konwentu Marszałków Województw RP.

Zdaniem Sawickiego byłoby to możliwe już na początku przyszłego roku "jeśli dobrze się sprężymy". "Czy to będzie wymagało ustawy, jeszcze do końca nie jestem pewien, być może tylko rozporządzeń" - dodał Sawicki.

Sawicki zwrócił się do samorządowców, aby wspierali przy wykorzystaniu środków unijnych zakup przewoźnych ubojni, które mogłyby być przydatne małym gospodarstwom.

Rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich był jednym z tematów lubelskiego Konwentu. Sprzedaż bezpośrednia żywności o podwyższonej jakości może być dobrym sposobem na zwiększenie dochodów małych gospodarstw i tworzenie nowych miejsc pracy - wskazywał Sawicki.

Zdaniem Sawickiego polskie przedsiębiorstwa produkujące żywność dobrze się rozwinęły przez ostatnie 15 lat, natomiast sprzedaż bezpośrednia gospodarstw rolnych jest niewielka. "Jeśli w Grecji czy we Włoszech w sprzedaży bezpośredniej może być 30 proc. i więcej produkcji, a w Polsce szacuje się, że jest to kilkanaście procent, to widać, ze rezerwy są ogromne" - powiedział Sawicki.

Sawicki poinformował, że w resorcie rolnictwa trwa przegląd uregulowań dotyczących przetwórstwa i handlu żywnością przez gospodarstwa, który ma doprowadzić do jednolitej ich interpretacji w całym kraju. Dzisiaj bowiem są one różnie stosowane w poszczególnych regionach.

Zdaniem Sawickiego do prowadzenia bezpośredniej sprzedaży własnych wyrobów wystarczy, aby gospodarstwa spełniały dwa warunki - używały swoich surowców oraz korzystały tylko z pracy domowników. Taka działalność nie powinna być objęta podatkiem dochodowym. "Przetwarzanie produktów własnego gospodarstwa i sprzedaż bezpośrednia to przedłużenie tego gospodarstwa i powinno być traktowane jako działalność rolnicza bez dodatkowych obciążeń" - uważa Sawicki.

Minister nie wykluczył możliwości opodatkowania takiej działalności w przyszłości. "Taki okres rozkręcania sprzedaży bezpośredniej, po identyfikacji i uproszczeniu przepisów weterynaryjnych i sanitarnych, powinien trwać co najmniej 5 lat" - dodał.

Marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski zwrócił uwagę, że sprzedaż bezpośrednia gospodarstw stanowić powinna dopełnienie programu "Mój rynek", polegającym na modernizacji i budowie lokalnych targowisk. "Dużo o tym mówimy, a mało się jeszcze w tym temacie dzieje" - powiedział Sosnowski.