Minister rolnictwa z niepokojem obserwuje publikacje dziennikarskie, mówiące o tym, że rolnicy stają miliarderami z powodu rosnących cen żywności. W jego ocenie, tak nie jest.

Zauważył, że spekulacje na rynkach terminowych windują ceny.
Sawicki uważa, że zawieranie kontraktów terminowych m.in. na pszenicę powinno być zawsze poparte fizycznym dostarczeniem towaru.

- Nie da się szybko zwiększyć produkcji płodów rolnych w związku z rosnącym zapotrzebowaniem żywności na świecie - powiedział Marek Sawicki.

Ministerstwo Rolnictwa informuje, że w 2010 roku rynkowe uwarunkowania produkcji rolniczej uległy dalszej poprawie.
Dynamiczny wzrost cen skupu podstawowych surowców rolniczych (o 15,7 proc. w porównaniu w grudniem 2009 r.) spowodował, że przy znacznie mniejszej dynamice podwyżek cen detalicznych środków produkcji (o 3,8 proc. w porównaniu z grudniem 2009 r.) skumulowany wskaźnik nożyc cen wzrósł do 111,5 punktu - czytamy w informacji Ministerstwa Rolnictwa. Dla porównania w 2009 r. wynosił on 108,6, a w 2008 r. zaledwie 73,7 punktu.

Marek Sawicki, odnosząc się do niedużego udziału rolników we wzroście cen żywności, powiedział, że szansą na większe zyski dla producentów rolnych jest tworzenie grup producentów rolnych.

Minister przypomniał, że grupy producentów rolnych mogą przeznaczać środki z PROW na inwestycje.

Podobał się artykuł? Podziel się!