W środę w resorcie rolnictwa odbyły się rozmowy ministra rolnictwa Marka Sawickiego z delegacją rolniczego OPZZ, na czele z przewodniczącym tej organizacji Sławomirem Izdebskim. Dotyczyły sytuacji w rolnictwie.

- Ta organizacja () zgłosiła 12 postulatów, siedem nich jest już zrealizowanych, trzy są w trakcie realizacji, co do dwóch powstał spór i był przyczyną nieporozumienia i rozejścia się bez finału pozytywnego - powiedział Sawicki na konferencji prasowej.

Jak mówił szef resortu rolnictwa, jednym z postulatów było wydanie pozwolenia na zagospodarowanie we własnym gospodarstwie nadwyżek mleka. Minister zaznaczył, że karmienie cieląt mlekiem czy "wypicie szklanki mleka" zgoda ministra nie jest potrzebna.

Rolnicze OPZZ domaga się też rekompensat za poniesione straty w uprawach z powodu szkód łowieckich. Ministerstwo rolnictwa na ten cel przeznaczyło 3,2 mln zł, zgodnie z oczekiwaniami rolników (z komitetu protestacyjnego woj. podlaskiego). Pierwotnie szacowano, że po rekompensaty zgłosi się 4,5 tys. gospodarstw, ale w rzeczywistości zgłosiło się po nią ok. 600 rolników. Wypłaciliśmy 1 mln zł. Pomoc wynosiła 850 zł do hektara, była to najwyższa pomoc publiczna, jaka została udzielona w tym roku producentom rolnym - tłumaczył Sawicki.

- Ja w ramach pomocy publicznej nie rekompensuję strat poniesionych w wyniku szkód łowieckich, tylko udzielam pomocy, do której mam prawne przyzwolenie przepisów krajowych i unijnych - wyjaśnił minister. Dodał, że każdy poszkodowany rolnik ma prawo do dochodzenia pełnych odszkodowań za szkody od kół łowieckich.

Sawicki pytany o depopulację dzików województwie podlaskim powiedział, że jest to w kompetencjach sejmiku województwa, a jego pomoc polega jedynie na werbalnym wsparciu.

Minister zaznaczył, że OPZZROIR chciał też wprowadzenia memorandum na spłatę zadłużenia rolników. Tymczasem w listopadzie rząd przyjął rozporządzenie, na mocy którego jest możliwe przesunięcie obsługi kredytów udzielonych przez państwo (z dopłatami ARiMR - PAP), w niektórych przypadkach nawet o 3 lata - zaznaczył Sawicki i dodał że kredyty preferencyjne wzięło ponad 150 tys. gospodarstw na kwotę ponad 14 mld zł, z tego kredytów trudnych jest niespełna 1 proc. - Dotychczas z możliwości przesunięcia spłat skorzystało ok. 50 gospodarstw - powiedział.

Kolejnym postulatem było przyspieszenie dopłat bezpośrednich. Minister poinformował, że do dziś zostało wypłacone ok. 9,1 mld zł tj. 65 proc. należnych dopłat bezpośrednich. - Jest to jeden z lepszych wyników w tempie wypłacania dopłat za ostatnie lata. Oceniam, że na koniec lutego poziom dopłat osiągnie co najmniej 80 procent - podkreślił Sawicki.