- Zachęcam firmy, by w miarę szybko wchodziły z wykupem, bo za chwilę w strefie buforowej nastąpi być może wyrównanie do cen rynkowych w kraju - powiedział dziennikarzom Sawicki.

Minister poinformował, że w środę zostało podpisane zmienione rozporządzenie "weterynaryjne", jak również będą podpisane przepisy dopuszczające ubój świń w gospodarstwie na potrzeby własne. Dodał, że do rozporządzenia weterynaryjnego jest dołączona szczegółowe instrukcja postępowania z mięsem w strefie zakażonej.

Nowa instrukcja, która była uzgodniona także z przedsiębiorcami i weterynarią, da sygnał przedsiębiorcom, że mogą kupować tuczniki bez obaw na zasadach rynkowych z całego obszaru dotychczasowej strefy buforowej - argumentował szef resortu rolnictwa.

Przypomniał, że we wtorek wieczorem Stały Komitet ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt KE podjął decyzję o zmianie zasięgu stref. Strefa zagrożenia będzie obejmowała część czterech powiatów województwa podlaskiego. Strefa buforowa pozostanie tylko na terenie województwa podlaskiego, ale będzie rozszerzona w stosunku do tej, która była pierwotnie. Obecna strefa buforowa (zagrożenia) obejmuje 7 powiatów w trzech województwach. Znajduje się tam 400 tys. sztuk trzody. Po zmianie w strefie zagrożonej znajdzie się ok. 46 tys. sztuk.

Sawicki podkreślił, że w strefie zagrożenie nie trzeba będzie likwidować produkcji świń, ale wieprzowina sprzedawana z tej strefy będzie musiała być znakowana. KE stwierdziła jednak, że mięso z tej strefy nie musi podlegać obróbce termicznej, bo uznali polskie racje, że mięso nie jest zakażone wirusem, czyli jest pełnowartościowe.

Natomiast mięso ze strefy buforowej nie musi być znakowane. W nowej strefie buforowej będą wzmożone kontrole weterynaryjne, będą też obowiązywały świadectwa zdrowia przy przewozie tuczników.

Sawicki poinformował, że decyzja w sprawie ustanowienia nowych stref w Polsce może być podpisana w Brukseli jeszcze w tym tygodniu i od razu przepisy te zaczną obowiązywać.