Pomocy żywnościowej w Unii potrzebuje 79 mln obywateli, gdyby żywność nie była wyrzucana, to dla potrzebujących osób można by przeznaczać 4 kg żywności dziennie - mówił Sawicki.

Minister odniósł się do styczniowej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie marnowania żywności. W dokumencie tym nie tylko informuje się o skali tego problemu, ale także zwraca się uwagę Komisji Europejskiej na potrzebę przygotowania stosownych przepisów. Europosłowie w rezolucji podkreślili, że 16 mln ludzi w UE potrzebuje regularnej pomocy żywnościowej.

Szef resortu rolnictwa przypomniał, że do niedawna część krajów UE była przeciwna przeznaczaniu unijnych pieniędzy na wsparcie dla najuboższych. Dopiero w listopadzie 2011 r. uzgodniono, że pomoc żywnościowa będzie kontynuowana na dotychczasowym poziomie. Na ten cel w najbliższych dwóch latach przeznaczy się po 500 mln euro rocznie, z tego Polsce przypadnie ok. 75 mln euro. Wcześniej KE na pomoc dla wszystkich krajów Unii przeznaczyła tylko 113 mln euro.

W 2011 r. za przyznane przez UE środki. do ubogich trafiło 130 tys. ton żywności - mleko UHT, sery, masło, makarony, maki, płatki kukurydziane, kaszę jęczmienna kawę zbożową, herbatniki i itp. Produkty te trafiły do 4 mln osób za pośrednictwem organizacji charytatywnych.

Sawicki zaznaczył, że polskie przepisy pozwalają, by producenci żywności bez ponoszenia dodatkowych kosztów mogli przekazać artykuły spożywcze na cele charytatywne. Teraz przepisy te należałoby rozciągnąć także na dystrybutorów, a wtedy problem niedożywienia w naszym kraju byłby łagodniejszy. Według szacunków organizacji pozarządowych, w Polce problem niedożywienia dotyka 9 mln osób.

Prezes Federacji Polskich Banków Żywności (FPBŻ) Marek Borowski poinformował, że jego organizacja wystąpiła w ubiegłym tygodniu do ministra finansów z wnioskiem o zmianę ustawy o podatku od towarów i usług, tak by hurtownicy, sieci handlowe restauratorzy i inni dystrybutorzy żywności nie musieli płacić podatku od darowizny żywności. Obecnie nie opłaca się im przekazywanie żywności i w konsekwencji zdatne do spożycia produkty są utylizowane.

Banki Żywności oceniają, że w Polsce marnuje się ok. 300 tys. ton żywności rocznie, a jednocześnie w skrajnym ubóstwie w naszym kraju żyje 2 mln osób. Organizacja ta rozdziela co roku pomoc dla 1 mln potrzebujących.

Borowski zwrócił uwagę, że dużą rolę w bardziej racjonalnym nabywaniu jedzenia może odegrać edukacja. Chodzi o uświadomienie społeczeństwu, jakie skutki niesie za sobą wyrzucanie żywności, a ponadto nauczenie ludzi, jak należy przechowywać produkty.

Dodał, że Federacja od 2009 r. prowadzi kampanię "Nie marnuj jedzenia". W 2011 r. FPBŻ powołała radę ds. racjonalnego wykorzystania żywności, która ma wypracować systemowe rozwiązania ograniczające skalę problemu.