- Polskie Stronnictwo Ludowe (...) będzie namawiało bardzo gorąco Platformę Obywatelską i prezydenta (...) żebyśmy nie tylko podjęli dyskusję publiczną, ale doprowadzili do tego, by zmienić prawo europejskie - powiedział w czwartek TVP Info Sawicki.

Dodał, że PSL proponuje, by całkowicie zabronić nie tylko upraw GMO, ale także importu pasz i żywności z genetycznie modyfikowanych organizmów. - Toczy się na ten temat dyskusja w UE. To jest zadanie dla ministra środowiska, my będziemy go wspierać - podkreślił.

Zapytany czy nie obawia się, że nie stosując pasz genetycznie modyfikowanych, nasze rolnictwo straci na konkurencyjności odpowiedział, że być może Polsce bardziej się opłaca mieć żywność wolną od GMO i przejść na większą skalę w produkcji żywności ekologicznej. Jego zdaniem, taką zdrową żywność chętnie kupi cała Europa.

Prezydent Bronisław Komorowski zawetował w środę ustawę o nasiennictwie zawierającą przepisy o GMO. Decyzję tłumaczy niezgodnością ustawy z prawem UE i zapowiada, że jeśli posłowie przyjmą weto, złoży w Sejmie własny projekt ustawy, ale już bez zapisów o GMO.

Ustawa nie reguluje upraw genetycznie modyfikowanych, ale też ich nie zakazuje. Określa jedynie tryb rejestracji i wytwarzania materiału siewnego przede wszystkim tradycyjnych odmian. Ale ustawa zawiera przepis dotyczący możliwości rejestracji odmian transgenicznych, który wywołuje wiele kontrowersji.

Prezydent tłumaczył weto niezgodnością ustawy z prawem unijnym. Zaznaczył, że w trakcie prac w parlamencie ustawa została istotnie zmieniona. - W taki sposób, że przedstawiciel rządu minister (ds. europejskich) Mikołaj Dowgielewicz, mówiąc o projekcie stanowiska komisji sejmowej Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 25 maja 2011 r., a więc o tym stanowisku, które zostało przyjęte przez większość sejmową, powiedział w sposób jednoznaczny, że w konkluzji stwierdza, że projekt ustawy (...) jest niezgodny z prawem UE - tłumaczył.

Podkreślił, że ustawa niezgodna z prawem unijnym w ogóle nie powinna być procedowana w parlamencie. Komorowski zapowiedział też, że jeżeli parlament przyjmie jego weto do ustawy o nasiennictwie, natychmiast złoży w Sejmie projekt takiej samej ustawy, jednak bez przepisów dotyczących roślin modyfikowanych genetycznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!