- Ja czuje się niewinny od strony moralnej i od strony politycznej – cytuje Onet.pl wypowiedź Sawickiego dla RMF FM. Jak pisze Onet.pl, powody złożenia swojej dymisji Sawicki tłumaczył tym, że to on zaproponował premierowi na prezesa ARR "człowieka, który po czterech latach powiedział, że udawał nadzór nad jednostką". - To w pewnym stopniu wystawia też mnie świadectwo i pokazuje, że nie trafiłem na dobrą osobę, i że moja decyzja była zła.

Sawicki powiedział też, że sprawa tzw. taśm PSL pokazała, że w różnych obszarach kraju, nie tylko tych zarządzanych przez PSL i PO, pewien "proces i sposób sprawowania władzy jest powszechny". - Tam nie mówiono o korupcji, tam mówiono o ewentualnym zatrudnieniu tej czy innej osoby z rodziny - powiedział. Ocenił jednak, że w niektórych przypadkach "wyeliminowanie związków rodzinnych" jest trudne.

Obecnie trwa trzeci konkurs, który ma wyłonić prezesa ARR. Pełniącym obowiązki prezesa agencji po Andrzeju Łuszczewskim został kilka dni temu Lucjan Zwolak.

Zwolak poinformował PAP, że sam nie ubiega się o stanowisko prezesa.

W trwającej procedurze konkursowej dokumenty od kandydatów ministerstwo rolnictwa przyjmowało do końca sierpnia. Złożyło je 20 osób. Do drugiego etapu konkursu ma przystąpić 12 kandydatów. W pierwszym etapie komisja konkursowa weryfikowała dokumenty pod względem formalnym.

Od przyszłego tygodnia będą sprawdzane kompetencje kandydatów. Ostatni etap - to rozmowa kwalifikacyjna. Wyłonienie kandydatów może potrwać jeszcze ok. dwóch tygodni.