- Jeśli analizujemy rynki żywnościowe w perspektywie kilku lat to nic nie wskazuje na to, aby ten trend wzrostowy stycznia, lutego miał się nadal utrzymywać - powiedział Sawicki po środowej konferencji prasowej. Jego zdaniem ceny żywności już powinny zacząć się stabilizować.

Minister przypomniał, że na początku roku prognozował, że średnioroczny wzrost cen żywności nie powinien być wyższy niż 5 proc. - Nadal podtrzymuję tę prognozę - podkreślił.

Minister prognozuje, że sytuacja uspokoi się też na rynku surowców. - Ostatni komunikat Eurostatu z giełd zbożowych wskazuje na to, że w pierwszym tygodniu kwietnia mieliśmy spadek cen zbóż. Czy to początek jakiejś stałej tendencji i powrotu do sytuacji z 2008 roku, trudno w tej chwili analizować - powiedział minister.

W jego ocenie zawyżone prognozy dotyczące wzrostu cen żywności w tym roku nie są czymś niezwykłym. - Tradycyjnie styczeń i luty to takie miesiące, w których wszyscy prognozują duże wzrosty cen żywności, a potem - jak co roku - okazuje się, że żywność nie jest głównym czynnikiem inflacjogennym - powiedział Sawicki.

Zapowiedział też, że w maju podczas posiedzenia Rady Ministrów ponownie poruszy temat wprowadzenia mechanizmów ograniczających spekulacje na cenach żywności.