W resorcie powstaje projekt ustawy w tej sprawie, ma ona regulować dialog społeczny w obszarze rolnictwa.

6 lutego do organizacji związków rolniczych przesłane zostały propozycje projektu ustawy o Trójstronnej Komisji Dialogu Społecznego w Rolnictwie. Składałaby się ona z przedstawicieli rolników, przetwórców i strony rządowej. Projekt ma być przygotowany wspólnie z organizacjami rolniczymi w ciągu miesiąca. "Potem zdecydujemy, czy wybierzemy ścieżkę poselską czy tryb rządowy" - poinformował minister.

- Zgodziłem się na powołanie komisji trójstronnej dialogu społecznego, ale pod warunkiem, że zostanie określona reprezentatywność organizacji reprezentujących rolników i przedsiębiorców i z tym jest problem - powiedział w piątek na spotkaniu z dziennikarzami szef resortu rolnictwa.

Jak mówił, w komisji chcą brać udział "z urzędu" organizacje, które dzisiaj należą do COPA COGECA (unijne organizacje rolnicze).

Do COPA COGECA należą: Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Samoobrona, Solidarność Rolników Indywidualnych, Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Krajowa Rada Izb Rolniczych oraz Związek Zawodowy Rolników - Ojczyzna.

Rozmawiamy, by w komisji trójstronnej reprezentatywność była na poziomie 10 proc., związkowcy wnioskują, żeby to było 5 proc., a ja pytam, a dlaczego nie 20 proc. Przecież rolników może reprezentować federacja różnych organizacji, która w sumie zbierze deklaracje od 20 proc. rolników - argumentował Sawicki. Jego zdaniem - wtedy wiemy, że mam reprezentację i ci rolnicy biorą za tę organizację odpowiedzialność.

Według Sawickiego, jest możliwość ustalenia, ilu zwolenników ma dany związek zawodowy. Można to zrobić przy okazji składania wniosków o dopłaty bezpośrednie, tam dodatkowo rolnik mógłby zadeklarować, na jaki związek chce płacić składkę. Mogłaby ona wynosić np. 100 zł rocznie. W Polsce o dopłaty ubiega się 1 mln 350 tys. gospodarstw - dodał. Zapewnił, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa poradziłaby sobie z odprowadzenia składki na właściwe organizacje.

Kolejny sposób, to zadeklarowanie przynależności do danej organizacji podczas majowych wyborów do izb rolniczych. Na karcie do głosowania byłyby wypisane wszystkie zarejestrowane rolnicze organizacje związkowe i rolnik tylko zakreśliłby, do której chce należeć i płacić składkę. Na tej podstawie izby rolnicze, które są finansowane z 2 proc. odpisu od podatku rolnego przekazywałyby im pieniądze - tłumaczył minister.