Za przyjęciem wniosku o odrzucenie informacji ministra rolnictwa głosowało 191 posłów, przeciw opowiedziało się 236, a 2 się wstrzymało.

W połowie lipca odbyła się w Sejmie debata na temat rolnictwa. Minister Sawicki w ponad 1,5-godzinnym przemówieniu obszernie przedstawił problemy wsi. Mówił także o negocjacjach dotyczących Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 roku.

Sprawa unijnych negocjacji na temat wyrównania dopłat bezpośrednich dla wszystkich krajów UE, a także sposób prowadzenia rozmów w sprawie zniesienia przez Rosję embarga na import świeżych warzyw z Polski stały się powodem zgłoszenia przez Romualda Ajchlera (SLD) wniosku o odrzucenie informacji nt. sytuacji w rolnictwie.

Ajchler podczas lipcowej debaty mówił, że Sojusz Lewicy Demokratycznej stanowczo domaga się, by dopłaty były jednakowe. - Nie zgadzamy się na inne rozwiązanie, różnicowanie dopłat. W perspektywie czasowej skutki dla polskiego rolnictwa mogą być nieodwracalne, mówimy o kwocie 70 mld zł, które albo wpłyną do polskiego rolnictwa, albo o tyle biedniejsi będą rolnicy i nasz kraj - mówił poseł.

Jego zdaniem, "sprawy embarga zostały zaniedbane, zlekceważone i niedopilnowanie".

- Kilka miesięcy temu rozpatrywaliśmy o wotum nieufności wobec pana i wtedy powiedziałem, że pan minister Sawicki nie rządzi rolnictwem, nie inspiruje jego rozwoju, lecz nim administruje (...). Dzisiaj powiem, kiepsko pan tym rolnictwem nawet administruje. Politykowi płaci się za zdolność do przewidywania (...) nie wykazuje pan tej zdolności, dlatego w imieniu klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej stawiam wniosek o odrzucenie tej informacji - powiedział wówczas Ajchler.

Podobał się artykuł? Podziel się!