Władysław Serafin, prezes KZRKiOR wydał oświadczenie krytykujące publikację „Rzeczpospolitej”.

Ustosunkowuje się w nim do artykułu w „Rzeczpospolitej”, w którym napisano: „Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli wczoraj do siedziby Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych – ustaliła <RZ>. Na polecenie prokuratury w Katowicach zabrali dokumenty, które mogą mieć związek z pożyczką, której miał udzielić kółkom Serafin w 2008 r. Chodzi o ponad 1,7 mln zł”.

Serafin w swoim oświadczeniu stwierdził, że „funkcjonariusze nie wkroczyli i nie zabrali dokumentów, natomiast zwrócili się o okazanie wszystkich dokumentów opisanych w piśmie prokuratorskim. Wszelkie dokumenty, o które poprosili zostały udostępnione, a nie <zabrane> jak donosi <Rzeczpospolita>”.

Serafin podkreśla, że sprawa dotyczy oświadczenia majątkowego radnego sejmiku, a nie spraw związku rolników. „Potwierdzamy, iż miała miejsce wizyta funkcjonariuszy CBA, którzy zostali właściwie przyjęci. Nie musieli wkraczać, zabezpieczać, poszukiwać ani szukać. Zgodnie z nakazem funkcjonariusze otrzymali do wglądu wszystkie dokumenty opisane w piśmie prokuratora, jak również dokumenty, które przekazał Związek z własnej inicjatywy. KZRKiOR w miesiącu maju przekazał do Urzędu Skarbowego dokumenty księgowe potwierdzające, iż Władysław Serafin w okresie od 1 stycznia 2008 do 31 grudnia 2008 r. uregulował zobowiązania Związkowe na kwotę ponad 1 700 000 złotych.”

Zdaniem Serafina, „Rz” realizuje „zlecenie na Serafina”, pomijając przekazywane przez niego oświadczenia i ważniejsze informacje: „Od kilku tygodni redakcja Rzeczpospolitej posiada udokumentowane informacje, kto naprawdę sprzeniewierzył pieniądze budżetu państwa przekazywane w ramach dotacji organizacjom rolniczym. Czyżby 25-dniowe opóźnienie w płatności składki ze środków budżetu było rzeczywiście tak ważnym wydarzeniem w życiu publicznym? A jak redaktor wiodącego dziennika ocenia fakt zawłaszczenia kilkudziesięciu tysięcy euro po których nie ma śladu od 2010 roku? Jak redaktor ocenia fakt, iż nie zostało to wykazane w sprawozdaniach finansowych Krajowej Rady Izb Rolniczych?”

Według Serafina, „mimo udokumentowanego faktu braku rozliczenia dotacji budżetowej nie podjęto żadnych czynności w stosunku do osób winnych nie tylko zawłaszczenia środków publicznych. Sprawcą tych wszystkich działań, ale również fałszowania sprawozdań była KRIR. Należy zastanowić się czy nie jest to kolejnym elementem zemsty politycznej i medialnej wpływowej grupy polityków, której interesy naruszone zostały w związku z publikacją <Taśm prawdy>.”

Serafin dodaje, że jest 14 czerwca, a dotacja na 2013 rok nie jest uruchomiona. „Czyżby znów zmuszano nas do obrotu środkami publicznymi z kontami prywatnymi?” – pyta.