Ministerstwo Skarbu Państwa uruchomi drugą turę zapisów na akcje shiuz-ów, tam gdzie w pierwszym etapie, zapisy nie pokryły w całości udziałów oferowanych przez MSP. Zapisy na udziały, w ramach drugiej tury , dotyczą spółek w Łowiczu i Tulcach.

W międzyczasie odbędą się w shiuz-ach zgromadzenia wspólników, na których m.in. zostanie dokonany podział zysku za rok 2010 i przeznaczenie go na wypłatę dywidendy. Wszystkie shiuz-y wypracowały zysk.

- Uruchomiliśmy aktualizację wycen spółek, gdyż poprzednie były wykonywane w 2009 r. Upływ czasu spowodował, że muszą one być zaktualizowane - poinformował Adam Leszkieiwcz, wiceminister skarbu państwa.

Rozmawialiśmy z Adamem Leszkiewiczem.

Farmer: Wartość SHiUZ zostanie podniesiona?

Adam Leszkiewicz: Raczej będzie to techniczna czynność. Mogą być małe różnice, ale nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego. W tym czasie shiuz-y nie zwiększały swojego majątku. Do ok połowy czerwca aktualizacja wycen powinna się zakończyć i zostać złożona w Ministerstwie Skarbu Państwa. Do końca roku planujemy zakończyć sprzedaż udziałów współkach inseminacyjnych. Na zgromadzeniach wspólników stacji nastąpią zmiany w ich umowach, które mają zabezpieczać interes Skarbu Państwa. Spółki inseminacyjne mają dużo majątku, stąd w umowach pojawią się zapisy, aby ten majątek chronić. Stacja w Krasnem ma atrakcyjne grunty przy autostradzie A4 i nie chcemy, żeby pojawiały się próby jego wyprowadzenia. Rolnicy mają co prawda 10 - letni zakaz obrotu udziałami, ale zawsze istnieje niebezpieczeństwo związane z upłynnianiem majątku.

Farmer: 10 - letni okres zakazu nie będzie podniesiony? Jak będą wyglądały zapisy w umowach spółek?

Adam Leszkieiwcz.: 10 lat pozostanie. Kodeks spółek handlowych określa pewien poziom głosowania na zgromadzeniu wspólników. Dla zmiany umowy wymagana jest kwalifikowana większość 2/3 głosów. Dla zbycia majątku wystarczająca jest bezwzględna większość głosów, a my chcemy to podnieść do 75 proc. lub nawet 80 proc.

Farmer: Skarb państwa pozostaje wierny koncepcji prywatyzacji. Nie wiele udziałów nabędą organizacje rolników. Pewnie mieliście naciski z ich strony, żeby to zmienić?

Aadam Leszkiewicz.: Realizujemy to, co założyliśmy dwa lata temu. Pojawiały się różne głosy. Pisały do nas różne organizacje, m.in. Izby Rolnicze, ale nigdy nie zastawialiśmy się nad tym, czy wycofać się z prywatyzacji. Był czas na szeroką dyskusję przed przyjęciem koncepcji. Ale i teraz słuchamy uważnie głosów środowiska rolniczego. Stąd np. zmiany dotyczące redukcji poziomu udziału pracowników w prywatyzacji do 45 proc.