Marek Fiszer z Rojewa to jeden z największych plantatorów czosnku na Kujawach i Pomorzu. W zeszłym roku miał dobry plon, ale nie sprzedał większości towaru przez zalew polskiego rynku czosnkiem z Chin. W tym roku spustoszenie w jego plantacji spowodowała susza. Czosnku jest o połowę mniej, na dodatek jest o połowę mniejszy.

Susza wywołała także straty u producentów zbóż, ziemniaków i buraków. Krzysztof Kazimierski stracił dziewięćdziesiąt procent swoich plonów. Jego pola wyglądają już jak po żniwach. Wójtowie gmin dotkniętych klęską suszy zabiegają o oszacowanie strat o swoich terenach, a także o interwencję ministerstwa rolnictwa.

Przelotne deszcze mogą pozytywnie wpłynąć jedynie na uprawy okopowe, reszcie plonów zaszkodzą. Przez opady, wysuszonym zbożom zagrażają choroby grzybowe.

Ogłoszenie suszy w regionie to już tylko kwestia czasu. Po zakończeniu szacowania strat przez specjalne komisje, wojewoda kujawsko-pomorski złoży wniosek o uruchomienie preferencyjnych linii kredytowych dla regionu. Może to nastąpić w terminie od 3 tygodni do dwóch miesięcy.

Źródło: Agrobiznes/M. Sikorska/OTV Bydgoszcz

Podobał się artykuł? Podziel się!