W Warszawie rozpoczęła się w czwartek manifestacja rolników z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Grupa kilkuset rolników wyruszyła w czwartek ok. godz. 10 spod Torwaru w Warszawie. Mają przejść pod budynek Sejmu, potem pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Organizacje rolnicze zapowiadają ustawienie przed KPRM miasteczka namiotowego.

Postulaty rolników dotyczą wypłaty odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz zwrotu kosztów nabycia wszystkich kwot mlecznych. Związkowcy domagają się także m.in. rozwiązania problemów na rynku trzody chlewnej (np. dopłat dla eksportu wieprzowiny, skupu na rezerwy) oraz zakazu sprzedaży ziemi w "obce ręce".

W Sejmie konferencję prasową nt. sytuacji w rolnictwie zorganizowali posłowie SLD zasiadający w komisji rolnictwa i rozwoju wsi - Romuald Ajchler i Cezary Olejniczak.

"Kolejny raz przyjeżdżają rolnicy do Warszawy i obawiamy się, że jeśli tak minister Sawicki będzie rozwiązywał sprawy rolnictwa, to nie będzie to ostatnia wizyta" - zaznaczył Ajchler.

Jak podkreślił, postulaty rolników są znane, "zna te postulaty także i minister Sawicki". "Uważamy i oceniamy, że minister Sawicki pozoruje rozwiązanie tych problemów, powołuje zespoły, z których nic nie wynika i sądzę, że kupuje sobie przez o czas. Rolnicy już w chwili obecnej nie wierzą panu ministrowi Sawickiemu i do uspokojenia rolników wydaje nam się, że powinien się podać do dymisji" - oświadczył Ajchler.

Olejniczak wyliczał "grzechy zaniechania" Sawickiego. "Minister rolnictwa nie wprowadził w ramach nowego programu rozwoju obszarów wiejskich systemu zarządzania ryzykiem. Właśnie wtedy, gdy są takie sytuacje ekstremalne na rynku - czyli spadek dochodów rolników, klęski żywiołowe - taki system z pieniędzy unijnych współfinansowany można było wprowadzić" - podkreślił.

Wskazywał też, że Sawicki "na postulaty rolników był głuchy, bo od kilku miesięcy przedstawiciele branży mleczarskiej, producenci mleka, przetwórcy mleka, zwracali uwagę na trudną sytuację na rynku mleka".

Ajchler przypomniał natomiast, że Sojusz od dawna domaga się przestawienia w Sejmie informacji o sytuacji w rolnictwie.

Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z rzeczniczką rządu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Podobał się artykuł? Podziel się!