Szef SLD Leszek Miller oraz europoseł, były minister rolnictwa Wojciech Olejniczak przedstawili w piątek założenia programu swojej partii w zakresie rolnictwa. Wystąpienie było częścią wyborczej akcji "Tydzień wygranych szans".

Miller podkreślił, że za dwa lata skończy się w Polsce dwunastoletni okres ochronny na sprzedaż ziemi obcokrajowcom. "W ciągu tych 12 lat polska gospodarka i rolnictwo miało się przygotować do tego, by swobodnie konkurować z rolnikami z zachodniej Europy w obrocie ziemią. A coraz więcej polskich rolników wskazuje, że nasze rolnictwo nie jest do tego przygotowane. Chodzi o to, że rolnicy obawiają się, że nie będą w stanie na równych prawach konkurować z rolnikami z innych krajów UE" - mówił szef SLD.

Jak mówił Olejniczak, zajmował się tym problemem, stąd wie, że "cudzoziemcy wykupują ziemię na podstawione osoby". Przyznał jednak, że nie jest w stanie oszacować skali zjawiska. "Oficjalnie cudzoziemcy kupili w Polsce około 1000 hektarów, czyli niedużo. Ale problem jest, bo nagle ktoś, kto nigdy nie dysponował żadnym majątkiem, kupuje kilkaset hektarów jako osoba podstawiona przez kogoś bogatego z zagranicy" - mówił Olejniczak. Dlatego, jego zdaniem, do wykrywania takiego procederu powinien być zaangażowany Urząd Skarbowy.

Ponadto SLD chce, by w ciągu dwóch lat, które zostały do zakończenia okresu ochronnego ANR przyspieszyła sprzedaż ziemi dla polskich rolników, zamieszkałych na danym terytorium. Rolnicy powinni mieć prawo do kupowania ziemi, jeżeli prowadzą działalność rolniczą przynajmniej od pięciu lat, mogą wykazać się dochodami uprawniającymi do wykupu ziemi, przedstawiając swoje przychody za ostatnie trzy lata - takie regulacje powinny znaleźć się, zdaniem SLD, w przepisach regulujących działalność ANR.

- Nie możemy zmarnować tego ogromnego kapitału, który jest w Polsce, bo polskie rolnictwo przysparza państwu określony dochód. W ciągu ostatnich 10 lat polski eksport produkcji rolnej wzrósł z 5 do 20 mld euro, ale potrzebujemy dalszych reform i działań - mówił Olejniczak.

Sojusz chce też połączenia Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Agencji Rynku Rolnego, po to by ograniczyć koszty administracyjne i usprawnić system państwowego wspierający rolników. Z tego samego powodu chce połączyć urzędy, które powołane są do kontroli bezpieczeństwa żywności. Są to Inspekcja Weterynaryjna, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Handlowa oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna.