Przewodniczący SLD Leszek Miller poinformował w sobotę na konferencji prasowej, że klub parlamentarny jego partii wysłał w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska.

W liście zawarto także postulaty, które w piątek, na spotkaniu w Sejmie politykom SLD przedstawili protestujący rolnicy. Poza jak najszybszym skupem tuczników rolnicy chcą też, aby zmniejszona została strefa buforowa o powiat łosicki, który nie graniczy z Białorusią. Politycy Sojuszu podkreślili także, że obawy wśród rolników oraz producentów owoców i warzyw, dotyczą również możliwości wprowadzenia embarga przez Rosję.

Europoseł SLD i były minister rolnictwa Wojciech Olejniczak mówił podczas konferencji prasowej, że sytuacja na rynku wieprzowiny wymaga tego, żeby wymusić na premierze, aby on osobiście zajął się tą sprawą. - Bo PSL, a w szczególności minister Kalemba doprowadzili do tego, że dziś opłacalność w wielu polskich gospodarstwach spadła poniżej zera - dodał.

Jak podkreślił, producenci trzody chlewnej "codziennie zmuszeni są dokładać do produkcji".

- Zapowiedzi, że będzie poprowadzony skup na potrzeby Agencji Rezerw Materiałowych nie są realizowane. Kryzys się pogłębia, dlatego apelujemy, żeby premier przejął zarządzanie tym kryzysem. Ten kryzys dotyczy nie tylko rynku świń. Ewentualne retorsje, ze strony Rosji spowodują kryzys na rynku owoców i warzyw oraz w innych gałęziach rolnictwa - mówił Olejniczak.

Miller poinformował, że Sojusz oczekuje od premiera, by ten domagał się zwołania unijnej Rady Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Jak napisali w liście do premiera politycy SLD powodem zwołania Rady ma być fakt, że "część krajów Unii Europejskiej w sprawie zagrożenia afrykańskim pomorem świń (ASF) za plecami Polski doszła do porozumienia z Rosją".

- Otrzymujemy sygnały, że eksport do Federacji Rosyjskiej mięsa wieprzowego ma miejsce, ale z wyłączeniem Polski i Litwy. Można zatem powiedzieć, że Polskę dotknęły pierwsze sankcje. Uspokajające sygnały ze strony premiera, że możemy liczyć na solidarność UE są pustym sloganem, dlatego postulujemy zwołanie spotkania unijnych ministrów rolnictwa, którzy dokonaliby analizy tej sytuacji - mówił Miller.