Wiele pól obsianych kukurydzą nie mogło doczekać się zbioru. Jesienne deszcze sprawiły, że ziemia bardzo rozmiękła. Próby wjazdu kombajnem kończyły się fiaskiem już kilka metrów od skraju pola – maszyny grzęzły. Z tego też względu niejeden z rolników postanowił poczekać z zebraniem ziarna do przymrozków. Niestety pogoda spłatała wszystkim figla i wraz z ujemnymi temperaturami przyszedł obfity śnieg.

Według szacunków dyr. Eugeniusza Piątka z Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, na polach zostało jeszcze do zebrania 5 do nawet 10 proc. areału kukurydzy ziarnowej. Obfita okiść śnieżna powoduje łamanie się roślin, wyłamywanie kolb, tak więc zbiór w obecnych warunkach obarczony jest wysokimi stratami.

Wystające ze śniegu i widoczne z daleka łany nie skoszonej kukurydzy przyciągają teraz jak magnes dzikie zwierzęta i ptactwo. Dla dzików i saren ziarno z kolb jest obecnie najłatwiej dostępnym źródłem pokarmu. Trzeba się liczyć z tym, że na niejednym polu wymłócą kolby przed rolnikami. Im pozostanie tylko zaorać wiosną resztki niezebranej plantacji.

Źródło: farmer.pl