- Wyniki badań będą znane w przyszłym tygodniu, wtedy też dowiemy się, czy zabezpieczone próbki soli przemysłowej zawierają substancje chemiczne szkodliwe dla zdrowia - poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Orgelbrand powiedział, że w wyniku kontroli dotyczących afery solnej GIS zajął ok. jednej tony soli. Dodał, że kontrole GIS przeprowadzane były głównie w piekarniach, do których trafiła sól, zaś zakłady mięsne i mleczarnie podlegały kontroli Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej.

Jak podkreślił, Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach oraz Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w Warszawie sprawdzą skład soli i ewentualną zawartość szkodliwych substancji. Przygotowana zostanie analiza ryzyka spożywania podrabianej soli - dodał.

- W przyszłym tygodniu będą znane wyniki badań, które wskażą, czy sól odpadowa może być szkodliwa dla zdrowia - zapowiedział i zaznaczył, że do tego czasu nie można przesądzać o szkodliwości tej soli.

Zwrócił uwagę, że w tej sprawie nie ma wątpliwości, że doszło do fałszowania żywności. Powiedział, że w przypadku firm, które dopuściły się tego procederu, kary finansowe wyniosą ok. 10 proc. ich obrotów.

Według Orgelbranda za jakość produktów spożywczych odpowiadają ich producenci. - Istotna jest tu odpowiedzialność etyczna biznesu, m.in. to, aby producenci domagali się od dostawców certyfikatów na produkty, które do nich trafiają - podkreślił.

Sprawa ma związek z działalnością trzech firm, które kupowały tzw. sól odpadową (odpad przy produkcji chlorku wapnia, używany m.in. do posypywania zimą dróg) i sprzedawały jako spożywczą. Sól trafiała głównie do odbiorców hurtowych, wytwórni wędlin, przetwórni ryb, mleczarni, piekarni, skąd w produktach mogła trafić do sklepów w całym kraju.

Z ustaleń CBŚ wynika, że każda z trzech firm miesięcznie sprzedawała mniej więcej tysiąc ton soli. Kupowały ją jako tzw. sól odpadową - po mniej więcej 130 zł za tonę - i sprzedawały jako spożywczą po mniej więcej 400 zł. Zarabiały na tym rocznie po kilka milionów złotych. W sprawie zatrzymano do tej pory pięć osób. Usłyszały one zarzuty wprowadzenia do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka z przepisów ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, za co może grozić do pięciu lat więzienia.

Dotychczas policja i służby weterynaryjne skontrolowały około 200 firm na terenie całego kraju. Podczas kontroli zabezpieczono do badań próbki z prawie tysiąca ton soli przemysłowej. W sprawie przesłuchano też kilkudziesięciu świadków, głównie odbiorców soli, którzy nie mieli świadomości, że dostarczana im sól nie jest spożywcza.

Podobał się artykuł? Podziel się!