Do podpisania umowy między SP a PBL doszło podczas posiedzenia Rady Głównej SP w Sejmie.

- Solidarna Polska idzie pod własnymi sztandarami, wyniki badań pokazują, że wiara Polaków w nas rośnie. Jesteśmy gotowi na samodzielne zwycięstwo. Jednak warunki ordynacji wyborczej do PE - także 5 proc. próg dla koalicji - dają nagrodę tym, którzy potrafią rozmawiać i łączyć się. Dlatego dziś zawieramy sojusz z Polskim Blokiem Ludowym, któremu patronuje pan Mojzesowicz, były minister rolnictwa - powiedział lider SP Zbigniew Ziobro dziennikarzom.

Podkreślił, że środowisko rolnicze i jego problemy są dla SP bardzo ważne. Poinformował, że trwają rozmowy z politykami z innych ugrupowań, także tych zasiadających w parlamencie; zaznaczył, że nie wyklucza ogłoszenia kolejnych sojuszy wyborczych i transferów.

Pytany, czy trwają rozmowy z Polską Razem Jarosława Gowina ws. współpracy w wyborach do PE, lider SP potwierdził to. Zastrzegł jednocześnie, że jak dotąd nie doszło do porozumienia.

Gowin z kolei powiedział dziennikarzom na konferencji w Jasionce (woj. podkarpackie), że dostał propozycję współpracy od SP, ale decyzję, czy PR z niej skorzysta, podejmie dopiero w przyszłym tygodniu. - Jakiekolwiek porozumienie - czy to z SP, czy z inną partią, wymagałoby podpisania wspólnej deklaracji programowej - podkreślił. Zaznaczył, że widzi różnice - głównie dotyczące programu gospodarczego obu ugrupowań.

Oprócz podpisania porozumienia, PBL i SP przedstawiły swoje propozycje dla rolników. Przede wszystkim - mówili politycy obu ugrupowań - należy zobowiązać instytucje unijne do płacenia rolnikom rekompensat za "straty wywołane przez politykę UE".

- Chcielibyśmy powiedzieć na tym spotkaniu bardzo wyraźnie: dość okradania polskich rolników - mówił Ziobro podczas posiedzenia Rady. Podkreślił, że Rosja, biorąc odwet za działania Polski i Unii Europejskiej ws. Ukrainy, "wymyśliła sobie kontrsankcję". Jest nią - zaznaczył - odmowa skupu wieprzowiny, spowodowana przypadkami afrykańskiego pomoru świń u polskich dzików. - To przecież pretekst - argumentował Ziobro.

- Skoro jesteśmy w UE, oczekujemy stanowczych działań i zrekompensowania strat, które rolnicy ponoszą nie ze swojej winy - przekonywał.

Ziobro skrytykował rząd Donalda Tuska za brak skutecznych działań w obronie polskich hodowców świń. Ponadto - zdaniem Ziobry - odpowiada on za zmniejszenie dopłat dla polskich rolników. Zapowiedział, że SP będzie dążyła w PE do ich podwyższenia. Ponadto - mówił - SP będzie chciała polepszyć warunki życia polskich rolników.

Ziobrę wsparł prezes PBL Wacław Klukowski. Przekonywał, że tylko SP ma dobry program dla rolników, a PSL dba tylko o posady dla swoich działaczy