Zarzuca, że rząd chce w tym projekcie przemycić przepisy o GMO. Rząd odpowiada, że trzeba polskie przepisy dostosować do regulacji UE.

W Sejmie wiceminister rolnictwa Andrzej Butra tłumaczył, dlaczego nie należy po raz kolejny nowelizować starej ustawy z 2003 r., ale przyjąć nową. Bowiem w Unii obowiązuje już osiem nowych aktów prawnych, które Polska musi uwzględnić w swoim prawie.

Dariusz Bąk w imieniu klubu PiS pytał, czemu w tym momencie ustawa o nasiennictwie znalazła się w porządku obrad Sejmu? Według niego dlatego, że w tej ustawie są - wciśnięte zapisy dotyczące odmian roślin genetycznie zmodyfikowanych.

W projekcie ustawy znajduje się zapis -do obrotu dopuszcza się materiał siewny odmian genetycznie modyfikowanych, jeżeli modyfikacja wprowadzona do odmiany jest dopuszczona do obrotu z przeznaczeniem do uprawy na podstawie decyzji właściwego organu Unii Europejskiej - cytował poseł PiS. Jednocześnie podkreślił, że aktualna ustawa o GMO zakazuje obrotu materiałem siewnym takich roślin. Dodał, że nowy projekt ustawy o GMO jest od półtora roku procedowany w Sejmie i nie przewiduje bezwarunkowego stosowania modyfikowanych nasion.

Butra odpowiadając na wątpliwości posłów, stwierdził, że - polskie prawo musi być dostosowane do prawa europejskiego i to jest główny cel. Ale na pewno w czasie pracy w komisji, będziemy mogli sobie bardziej precyzyjnie wyjaśnić wątpliwości.

W opinii SLD, nad projektem ustawy trzeba nadal pracować. W imieniu klubu Romuald Ajchler zgłosi wniosek o skierowanie projektu do komisji rolnictwa. - Klub SLD jest również za tym, aby Polska była wolna od GMO. Ale jestem zobowiązany wysłuchać strony rządowej - mówił. Poseł argumentował, że przekazanie projektu do podkomisji pozwoli na dokładniejsze przyjrzenie się przepisom i wtedy można wyrobić sobie zdanie, czy należy ten projekt odrzucić.

Zdaniem Stanisława Kalemby z PSL, nowa ustawa jest potrzeba, a projekt został starannie przygotowany. Odnosząc się do zarzutów PiS powiedział - zgadzam się że sprawy zapisów dotyczące organizmów genetycznie zmodyfikowanych, ich wpisu do rejestru, ich wysiewu, dopuszczenia do obrotu, wymaga dalszej pracy.

Klub PSL, podobnie jak PO, opowiedział się za skierowanie projektu do dalszych prac parlamentarnych.

- Wobec zgłoszenia wniosku o odrzucenie projektu, głosowanie w tej sprawie odbędzie się na następnym posiedzeniu Sejmu - poinformował prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS).

Rządowy projekt reguluje m.in. przepisy dotyczące wytwarzania i oceny materiału siewnego oraz zasady jego etykietowania i oznaczania. Ponadto projekt określa, że rejestracją odmian roślin uprawnych zajmuje się tak jak obecnie Centralny Ośrodek Badania Roślin Uprawnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!