Na spotkaniu pod szczecińskim oddziałem Agencji Nieruchomości Rolnych była m.in. choinka, a na stołach przykrytych białymi obrusami wigilijne potrawy. Na ulicy przed Agencją stało kilkadziesiąt ciągników rolniczych. Rolnicy śpiewali kolędy i dzielili się opłatkiem.

Rolniczy protest trwa pod siedzibą Agencji od 5 grudnia. Zdaniem protestujących sprzedaż prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury agrarnej gospodarstw rodzinnych, a ziemia - jak utrzymują - trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Jednym z postulatów protestujących jest odwołanie dyrekcji szczecińskiego oddziału ANR.

Dyrektor szczecińskiego oddziału Agencji Adam Poniewski wyraził nadzieję, że spotkanie wigilijne będzie dobrą okazją do zażegnania konfliktu. - Dziś jest szczególny dzień. Liczymy, że ten dzień pojednania wskazywał będzie nową nadzieję na rozwiązanie tego protestu w sposób pozytywny - dodał Poniewski.

Arcybiskup Andrzej Dzięga podkreślił, że polscy rolnicy nie są lepsi od rolników z innych krajów, ale polskie gospodarstwa powinny przede wszystkim wzmacniać ogólnopolską gospodarkę. - W was odezwało się serce gospodarskie, polskie i rolnicze - mówił arcybiskup. - Według mojego rozeznania (...) nie ma tutaj troski o interes jednego, drugiego czy dziesiątego rolnika. Jest w was troska o pokolenie. Troska o interes wspólny. Mówimy: dobro wspólne czy wręcz interes narodowy - powiedział.

Dzięga podziękował również rolnikom, że mają serce "nie jedynie dla siebie, ale również dla całej polskiej gospodarki na Pomorzu Zachodnim".

Rolnicy, którzy od początku protestu urządzali przejazdy ciągnikami ulicami miasta, pozostawili na czas Świąt maszyny rolnicze pod siedzibą Agencji; w czasie Świąt nie będą blokowali miasta. Przy ciągnikach w dzień będą dyżurowali rolnicy, w nocy - wynajęta ochrona.

28 grudnia do Szczecina ma przyjechać szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba; minister spotka się z protestującymi rolnikami

Podobał się artykuł? Podziel się!