Wiceminister środowiska Beata Jaczewska na środowej konferencji prasowej oceniła, że trwające do piątku spotkanie (tzw. preCOP) jest ważne w procesie przygotowań do listopadowego szczytu klimatycznego w Warszawie.

- Zaprosiliśmy 40 wybranych delegacji z całego świata; odzwierciedlają głosy jakie rozkładają się w procesie negocjacji klimatycznych. Są duże kraje - duzi emitenci (gazów cieplarnianych - PAP), ale są też małe państwa, wyspiarskie, które są najbardziej narażone na negatywne zmiany klimatyczne - powiedziała.

Na konferencji biorą udział m.in. przedstawiciele Kataru, Korei Południowej, Japonii, Chin, Danii, Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Jaczewska przypomniała, że po raz pierwszy w historii negocjacji klimatycznych do stołu zaproszony został biznes. - Będziemy rozmawiali z przedstawicielami największych firm na świecie, jak postrzegają one zmiany klimatyczne i jakich efektów oczekują co do negocjacji - dodała.

Do stolicy na preCOP przyjechało 30 przedstawicieli firm reprezentujących sektor energetyczny i przemysł. Większa delegacja spodziewana jest na właściwym szczycie, podczas którego zostanie zorganizowany specjalny dzień z biznesem. Zaproszeni zostali m.in. przedstawiciele chemicznego giganta BASF-u, globalnego lidera w branży materiałów budowlanych CEMEX-u, międzynarodowego koncernu zajmującego się infrastrukturą energetyczną i transportową Alstomu, a także Intela, General Electric i Philipsa. Z Polski w dyskusji mogą wziąć udział reprezentanci PGE oraz Orlenu.

Prezydent Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz zaznaczyła, że dotychczasowy przebieg negocjacji klimatycznych jest daleki od ideału.
- Trudno sobie wyobrazić, żeby, ci którzy w największym stopniu wpływają negatywnie na zmiany klimatu, aby nie brali udziału w rozważaniach i szukania sposobu, jak poradzić sobie z tym coraz większym problemem - zaznaczyła.

Bochniarz powiedziała, że ma nadzieję, iż spotkania w Warszawie umożliwią "nowe otwarcie", które pozwoli doprowadzić w 2015 roku do globalnego porozumienia klimatycznego.

Prezydent Lewiatana dodała, że biznes oczekuje określenia kierunku, w którym będą zmierzać negocjacje. - To jest wielki problem dla biznesu, że praktycznie nie udaje się ustalić ram negocjacyjnych, przez co trudno jest dostosowywać swoje plany biznesowe. Będziemy oczekiwali rozmowy nt. finansowania, ponieważ wiadomo, że biznes będzie w tym uczestniczył - dodała.

Według Bochniarz należy znaleźć takie rozwiązania, które pozwolą zahamować negatywne skutki zmian klimatycznych, ale jednocześnie pozwolą na rozwój gospodarczy i utrzymanie konkurencyjności.

Wiceminister środowiska dodała, że mimo iż to na państwa nakładane są określone zobowiązania klimatyczne np. redukcyjne, to de facto wykonują je przedsiębiorcy.

Jaczewska pytana, kiedy UE przyjmie wspólne stanowisko na listopadowy szczyt w Warszawie powiedziała, że zostanie ono wypracowane podczas Rady UE ds. środowiska, które odbędzie się 14 października. Dodała jednak, że będzie ono doprecyzowywane już w trakcie samej konferencji klimatycznej.

Konferencje klimatyczne ONZ (tzw. COPy - Conferences of the Parties) to doroczne globalne szczyty, podczas których negocjuje się zakres działań na rzecz polityki klimatycznej. Polska organizowała już wcześniej szczyt klimatyczny ONZ. W 2008 r. Poznań gościł ponad 10 tys. osób, w tym przedstawicieli organizacji pozarządowych i blisko 190 delegatów z państw członkowskich Narodów Zjednoczonych. Tegoroczna konferencja w Warszawie odbywać się będzie od 11 do 22 listopada. W stolicy rozpoczyna się także proces negocjacyjny nowego globalnego porozumienia klimatycznego, który miałby zacząć obowiązywać po 2020 roku. Negocjacje mają się zakończyć podczas szczytu w Paryżu w 2015 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!