Do siedziby Izby zostali zaproszeni przedstawiciele organizacji i związków rolniczych. Pojawiła się tylko Danuta Bajak, Prezes Wojewódzkiego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych oraz Klaudia Kluczniok, dyrektor biura Związku Rolników Śląskich. Na spotkanie nie dotarli reprezentanci dierżawców oraz rolniczych spółdzielni produkcyjnych.

O ocenie zarządu, skupienie działań pod szyldem Izby Rolniczej pomoże skuteczniej załatwiać problemy rolników. Obecnie środowisko jest mocno podzielone. - Każdy chciałby reprezentować wszystkich rolników we wszystkim, natomiast fakt, że jest zarejestrowanych 70 związków na szczeblu krajowym oznacza, że jesteśmy dosyć mocno podzieleni – dodaje prezes Herbert Czaja. Zdaniem prezesa, związki powinny sobie uświadomić, że w rozwiązywaniu spraw rolnictwa izba nie jest konkurentem, ale partnerem. Zdecydowanej zmiany wymaga zatem sposób myślenia o współdziałaniu.

Spotkanie miało również charakter sondażowy, czy pozostałe organizacje rolnicze, które wynajmują pomieszczenia byłyby zainteresowane wspólną inwestycją na działce przekazanej Izbie Rolniczej przez Agencję Nieruchomości Rolnych. - Może ktoś chciałby z nami wejść w finansowanie budowy obiektu, żeby znaleźć się pod jednym dachem i stworzyć silne centrum rolnicze. Nie zaniechamy prób rozmów - podkreśla Czaja.