- Procedura trwa i jesteśmy w trybie negocjacji. Mamy do czynienia z pięcioma podmiotami. Ustaliliśmy, że podmioty po przeprowadzeniu badania spółki złożą oferty do 6 listopada tego roku. Zobaczymy, kto to zrobi - mówił podczas Komisji Rolnictwa w Sejmie Wojciech Chmielewski dyrektor departamentu prywatyzacji w MSP.

Po opublikowaniu zaproszenia do negocjacji w sprawie nabycia akcji spółki. Pisemną odpowiedź w tej sprawie do 7 września złożyło pięć podmiotów: Altus 16 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty z siedzibą w Warszawie, Dellingate 4 Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, PCC SE z siedzibą w Duisburgu (Niemcy), a także Krajowa Spółka Cukrowa S. A. z siedzibą w Toruniu oraz Spółdzielnia Producentów i Przetwórców Zbóż z siedzibą w Koszalinie.

I ta ostatnia, zdaniem posła Michała Jacha z Prawa i Sprawiedliwości pochodzącego z województwa zachodniopomorskiego, powinna nabyć te akcje, tak aby spółka, która przynosi zyski trafiła w ręce producentów rolnych i przetwórców, a nie wzbogacała obcy kapitał.

- Problem jest tego typu, że PZZ Stoisław odgrywa bardzo istotną rolę nie tylko na terenie województwa zachodniopomorskiego, ale ma szerszy zasięg, bo obejmuje całą północno-zachodnią Polskę. PZZ Stoisław pełni tutaj rolę regulatora rynku, jeśli chodzi o ceny skupu zboża, ale także jako regulator rynku przetworów zbożowych, gdyż też jest istotnym producentem - mówił podczas spotkania w Sejmie Jach.

Poseł przedstawił wniosek (ale nie na piśmie), aby zrobić wszystko, żeby właśnie ta spółdzielnia w interesie nie tylko rolników, ale całego regionu, została nabywcą akcji. - Dostali propozycję, że chcąc wziąć udział w przetargu, muszą w krótkim czasie zgromadzić 3 mln wadium. Tego spółdzielnia w krótkim czasie nie jest w stanie przejąć. Uważamy, że ministerstwo powinno albo zrobić wszystko, żeby ci spółdzielcy przejęli to, albo żeby status Stoisławia został utrzymany w stanie dotychczasowym, czyli żeby Stoisław pozostał własnością Skarbu Państwa. Jest to zakład, który nie przynosi strat - podkreślał Jach.