W Warszawie w niedzielę obradował I zjazd programowy związku.

Chróścikowski, który jest senatorem PiS, pytany o stosunek do zmian w systemie ubezpieczeń rolniczych, powiedział PAP, że związek nie zgodzi się na nadmierne obciążenie nimi rolników.

"Związek czeka na konkretną propozycję rządu w sprawie KRUS, której ten tak naprawdę do tej pory jeszcze nie przedstawił" - zaznaczył. "Na zmiany, które będą dodatkowo obciążały rolników nie ma zgody. To musi być równomierne - muszą wzrastać dochody i potem obciążenia, a nie odwrotnie" - powiedział.

Chróścikowski pytany o zmiany w systemie podatkowym dla gospodarstw rolnych powiedział PAP, że jego związek nie widzi sensu proponowanej zmiany - obciążania rolników np. zryczałtowanym podatkiem dochodowym. "To jedynie zastąpienie jednego podatku drugim, nie przyniesie żadnych zmian. Sama zmiana systemu spowoduje jedynie dodatkowe koszty" - ocenił.

"Oczywiście możemy usiąść do stołu i negocjować, omawiać inne wersje, ale generalnie stanowisko związku jest takie, że na dodatkowe obciążanie rolników nie ma zgody" - dodał.

"Rząd z nami rozmawia, było kilka tur rozmów od protestu związku w lutym. Jest tu jednak jakaś opieszałość ze strony rządu, nasze postulaty to nie tylko poprawa opłacalności produkcji trzody chlewnej, ale generalna poprawa parytetu dochodów polskiej wsi" - przypomniał Chróścikowski.

Przed 6 dniami związek RI "S" obchodził 27 rocznicę rejestracji 12 maja 1981 r. "Gdyby nie wydarzenia sprzed 27 lat i działania rolników indywidualnych dla zmiany ustroju w Polsce, nie byłoby nas tutaj" - przypominał przewodniczący związku w wystąpieniu podczas zjazdu.

Gość zjazdu - wiceminister rolnictwa Andrzej Dycha podkreślał, że zmiany w rolnictwie, m.in. propozycje zmian we wspólnej polityce rolnej, które Komisja Europejska ma przedstawić 20 maja, wymagają współdziałania wszystkich stron zaangażowanych w sytuację na polskiej wsi. "Tylko zgodne, solidarne działania rządu, opozycji i rolniczych związków zawodowych pozwolą na uzgodnienie takich rozwiązań, które będą zgodne z interesami polskiej wsi" - mówił.

Przewodniczący Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin ocenił, że rolnicze związki dokonały dobrej przemiany i z pola walki, przeszły na pole współpracy. "Możemy być dla siebie opozycją na wsi, ale w sprawach zasadniczych na zewnątrz musimy mieć i mamy wspólne zdanie" - zaznaczył.

Jeden z gości zjazdu, prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślał m.in., że nie zmieniły się cele, których realizacji rolnicy musza się domagać. To nadal równanie praw polskich rolników, z rolnikami innych krajów UE - mówił były premier.

Zaznaczył, że związek powinien domagać się rozwiązań pozwalających na rozwój wsi w obecnym kształcie - również z udziałem gospodarstw o małych dochodach, a nie wspierania jakiegoś nowego modelowego rozwiązania. W jego ocenie Polsce nadal pozostaje wybór między rozwojem solidarnym, a rozwojem jedynie terenów już zasobnych - mówił prezes PiS.

Poseł Marek Suski (PiS) deklarował na zjeździe, że RI "S" zawsze może liczyć na polityczne wsparcie. Przypomniał, że PiS umieścił na listach wyborczych działaczy RI i weszli oni do parlamentu. Podkreślał też, że podczas dwuletnich rządów jego partia wiele zrobiła dla poprawy sytuacji polskiej wsi.

To pierwszy zjazd o charakterze programowym w historii NSZZ RI "S". Dalej nad jego decyzjami będzie pracowała rada krajowa i prezydium związku, która sprecyzuje działania związku i przygotuje propozycje konkretnych zamierzeń na następne lata dla kolejnego zjazdu.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!