Protestujący w liście wskazali, że przyczyną rozpoczętego 19 marca strajku okupacyjnego była dramatyczna sytuacja w rolnictwie z powodu wymarznięcia upraw i wynikająca z tego konieczność ponownych zasiewów.

"Z uwagi na obojętność ministra rolnictwa Marka Sawickiego wobec zaistniałej krytycznej sytuacji w gospodarstwach rolnych, zwracamy się do pana premiera o podjęcie natychmiastowych działań, a tym samym ogłoszenia klęski żywiołowej w województwie kujawsko-pomorskim i województwach ościennych znajdujących się w krytycznej sytuacji" - napisali w liście rolnicy.

Protestujący pokreślili, że stracili zaufanie do ministra rolnictwa, ponieważ podejmując próby rozmów z nim spotykali się "wyłącznie z bierną postawą i wyraźnym lekceważeniem, arogancją i ignorancją".

"Minister rolnictwa powinien niezwłocznie podjąć rozmowy w momencie zaznaczenia problemu, szczególnie w trudnych sprawach tam, gdzie wymaga tego sytuacja, a taka wręcz krytyczna wystąpiła na polskiej wsi. Minister rolnictwa nie podjął rozmów, zlekceważył nasze problemy po raz kolejny. Działa w ten sposób na szkodę polskich rolników, których powinien być reprezentantem, dbając o ich interesy i jednocześnie wspierać podejmowaniem właściwych i natychmiastowych działań, zwłaszcza w sytuacji klęski żywiołowej" - argumentowali w liście otwartym protestujący.

W liście sformułowano długą listę postulatów, m.in. dotyczących ogłoszenia klęski żywiołowej, utrzymania dotychczasowej wysokości dopłat obszarowych z budżetu krajowego oraz zapewnienia gospodarstwom rodzinnym stabilności i pewności bytu. Na liście znalazły się też m.in. postulaty: unieważnienia prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej, wstrzymania sprzedaży ziemi obcokrajowcom, wprowadzenia systemu dystrybucji paliwa rolniczego na zasadach podobnych jak w krajach "starej" Unii bądź zwiększenia limitów do 120 l/ha.

W trakcie obrad powołano zespół ekspertów rolnych ds. rozmów z rządem, którego przewodniczącym został rolnik z podbydgoskiego Gogolinka, były minister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz.

List do premiera protestujący przekazali wicewojewodzie kujawsko-pomorskiemu Zbigniewowi Ostrowskiemu.