Oflagowali budynek, powołali komitet obrony cukrowni…. teraz strajkują. Przed zakładem tak pusto jest od ponad tygodnia, bo pracownicy zablokowali wjazd ciężarówek, które odbierają cukier. Na razie zakład pracuje normalnie. Na razie bo pracownicy zapowiadają zaostrzenie protestu.

Artur Kotyra, przewodniczący Komitetu Obrony Cukrowni Lublin – „Zastanawiamy się nad tym i mamy pewne rozwiązania, natomiast chcielibyśmy na razie zachować je dla siebie, bo jest jeszcze kilka spraw do omówienia, ale na pewno będziemy eskalować protest.”

Chcą pokazać, że nie są bezsilni i wierzą, że strajk przyniesie skutek. Do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli złożyli doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Krajową Spółkę Cukrową. Ich zdaniem zarząd działa na szkodę spółki.

Grzegorz Ryczek, Komitet Obrony Cukrowni Lublin – „Ta sprawa może być śmiało nazwana sabotażem gospodarczym i likwidacja tej cukrowni, która jest najlepsza i broni się swoimi wynikami ekonomicznymi, swoją jakością cukru jest ewidentnym działaniem na szkodę spółki.”

Pracownicy wiedza, że jest plan demontażu linii produkcyjnych, dlatego oni mają własny plan obrony miejsc pracy.

Grzegorz Ryczek, Komitet Obrony Cukrowni Lublin – „Nie pozwolimy na wywiezienie z tego zakładu ani jednej śrubki, ani jednego urządzenia.”

Wobec protestu krajowa Spółka Cukrowa pozostaje nie wzruszona Zamierza zlikwidować cukrownie, bo musi ograniczyć produkcję cukru. Zwalnianym pracownikom obiecuje wysokie odprawy i pomoc w znalezieniu nowej pracy. Załoga jest wspierana przez plantatorów buraków cukrowych, którzy zapowiadają, że zrobią wszystko, aby nie dopuścić do likwidacji cukrowni.

Źródło: Agrobiznes/Agnieszka Drążkiewicz