Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać prawo do kontrolowania indywidualnych gospodarstw rolnych pod kątem bezpieczeństwa i higieny pracy - pisze Łukasz Guza.

W ubiegłym roku PIP odnotowała ponad 29 tys. wypadków. Z danych KRUS wynika, że w 2006 roku uległo im około 20 tys. rolników. To o ponad 40 proc. osób więcej niż w przypadku wszystkich zawodów pozarolniczych. Więcej wypadków zdarza się jedynie w niebezpiecznych sektorach, jak np. górnictwo lub łowiectwo i leśnictwo. (...)

- Trudno jest na przykład odróżnić, czy konkretne obowiązki są pracą w gospodarstwie rolnym, czy zwykłymi pracami domowymi - mówi dyrektor CIOP.

Rząd będzie też musiał rozstrzygnąć inne wątpliwości. Rolnicy nie zatrudniają członków rodziny na podstawie umowy o pracę. Tymczasem dział dziesiąty k.p., czyli bezpieczeństwo i higiena pracy, obowiązuje pracodawców i pracowników. Jeśli w projekcie nowelizacji znajdzie się jedynie prosty przepis, że stosuje się go także do rolników, będą musieli przestrzegać wszystkich wymogów bhp. Na przykład powinni zaliczyć szkolenie BHP, dbać o pomieszczenia pracy, a także tereny i urządzenia z nimi związane, aby zapewniały bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

W UE większość inspekcji pracy kontroluje bhp na roli. PIP, aby mogła przeprowadzać takie kontrole, będzie musiała zwiększyć liczbę zatrudnionych inspektorów pracy.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!