PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sumisławski: w Polsce bagatelizujemy zjawisko suszy

Sumisławski: w Polsce bagatelizujemy zjawisko suszy

Autor: PAP

Dodano: 26-01-2015 10:27

Tagi:

W Polsce prawie nie dostrzegamy zjawiska suszy i bagatelizujemy je - ocenia w rozmowie z prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Witold Sumisławski. Tymczasem, jak podkreślił, susza może być znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, bo jej skutki są kilkuletnie.



- Z powodziami jest tak, że są one gwałtowne, szybko przychodzą i szybko odchodzą. Są też spektakularne, ponieważ niosą ogromne straty i zniszczone domy. Mimo to susza jest znacznie niebezpieczniejsza od powodzi, ponieważ jej skutki mogą trwać wiele lat - podkreślił Sumisławski.

Zwrócił uwagę, że powstająca w Polsce infrastruktura hydrotechniczna jest bardziej ukierunkowana na przeciwdziałanie powodziom, a niekoniecznie suszom. - Istotne są nie tylko suche zbiorniki czy poldery, nie możemy zapominać o alimentacji wody na cele socjalno-bytowe czy bezpieczeństwo rolnictwa - dodał. Wskazał, że zapewnić to mogą tzw. wielofunkcyjne mokre zbiorniki (magazynujące wodę), z których w trakcie suszy można zasilać wodą np. kanały melioracyjne.

Wyjaśnił, że w Polsce mamy kilkanaście zbiorników suchych i polderów, ponad 50 zbiorników mokrych o znacznej pojemności powodziowej (w tym 35 zbiorników administrowanych jest przez regionalne zarządy gospodarki wodnej). Prowadzone są również inwestycje związane z budową zbiorników, takich jak Świnna Poręba czy też Racibórz. Planuje się też budowę kolejnych, zarówno tych o dużych pojemnościach, jak i mniejszych, stanowiących tzw. małą retencję.

Prezes KZGW zwrócił uwagę, że zabezpieczenie się przed suszą jest tym istotniejsze, że Polska nie jest krajem zbyt zasobnym w wodę. Wskazał, że mamy duże zapasy wód podziemnych, ale ich eksploatowanie wymaga odwiertów i pompowań.

Zasoby wodne w Polsce przypadające na jednego mieszkańca są mniejsze niż w krajach sąsiednich i znacznie niższe niż średnia europejska. Z danych KZGW wynika, że na jednego mieszkańca Polski przypada średnio ok. 1580 m sześc. wody na rok, a średnie zasoby na jednego mieszkańca Europy to 4560 m sześc. na rok.

- Polska to nie pustynia, czy Malta, ale nie mamy np. lodowców, które mogą być uzupełniającym źródłem wody. Dlatego powinniśmy łączyć kwestie bezpieczeństwa powodziowego z kwestią bezpieczeństwa przeciw suszy. Jest to związane np. z bezpieczeństwem w produkcji rolniczej. Mamy coraz wyższe temperatury, coraz słabsze zimy. Opady są nawalne i zamiast wsiąkać w ziemię szybko spływają do rzek. To są zjawiska, na które powinniśmy być przygotowani i w związku ze zmianami klimatycznymi brać je pod uwagę - mówił Sumisławski.

Poinformował, że regionalne zarządy gospodarki wodnej przygotowują obecnie analizy, które mają wskazywać jak bardzo jesteśmy narażeni na suszę i jak jej skutecznie przeciwdziałać. Docelowo zostaną przygotowane plany przeciwdziałania skutkom suszy na obszarach dorzeczy i w regionach wodnych. - Mam nadzieję, że kiedy wykażemy istotne zagrożenia wrócimy do budowy wielofunkcyjnych zbiorników retencyjnych i przywrócimy rangę małej retencji - zaznaczył.

Według Sumisławskiego, powinniśmy się nauczyć lepiej retencjonować wodę, czyli zatrzymywać ją w środowisku. Chodzi np. o tzw. małą retencję, czyli sadzenie lasów czy tworzenie oczek wodnych, które przeciwdziałają stepowieniu terenów, obniżaniu się wód gruntowych. Lasy wspomagają też ewentualne spowolnienie spływu powierzchniowego i tym samym przyczyniają się w pewnym stopniu do redukcji zasięgu powodzi.

Prezes KZGW przekonuje, że wodę możemy zatrzymać również w miastach, ale w tym przypadku zmianie musi ulec polityka przestrzenna. - Najgorszą rzeczą, jaką robimy, jest uszczelnianie powierzchni w miastach. Tworzymy rynnę, którą woda trafia bezpośrednio do rzek, powodując problemy dla mieszkańców w niższym jej biegu - powiedział. W konsekwencji opady nie mogą przeniknąć do gleby i zasilić zasoby wód gruntowych.

Wskazał, że np. we Wrocławiu deszczówka z ulic i placów miejskich kierowana jest specjalnym przepustem na pola irygacyjne. Zaznaczył, że rozwiązanie to, nie dość iż poprawia bezpieczeństwo powodziowe, powoduje, że w tym miejscu powstał teren rekreacyjny z ciekawym ekosystemem.

Sumisławski dodał, że jednym z rozwiązań, jakie można też wykorzystać w miastach, jest odpowiednie projektowanie terenów przy domach jednorodzinnych czy osiedlach mieszkaniowych. Chodzi np. o stosowanie specjalnych mat o strukturze plastra miodu, które zatrzymują wodę na miejscu. W miastach kluczową rolę w zatrzymywaniu wody opadowej odgrywa także zieleń. Prezes KZGW podkreślił, że takie tereny tworzą przyjemne dla mieszkańców przestrzenie miejskie, poprawiają wilgotność, a także obniżają lokalnie temperaturę, co można szczególnie docenić w trakcie upałów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • PM 2015-01-27 13:44:08
    Degradacja gleb w Polsce galopuje. Dwa źródła widać najwyraźniej: ruina systemów melioracyjnych i spadek obsady zwierząt -> próchnicy w glebach.
    Szkoda, że IUNG tego nie widzi; od "fachofców z Ministerstwa tego nie oczekuję...
  • Stachu 2015-01-27 08:11:37
    My ze szwagrem nie takie susze przeżyliśmy, i to nie raz, nie dwa...
  • z.. 2015-01-27 07:54:16
    Wieś moja i okolice, to teren stosunkowo niski...wieś przed wojną miała przymiotnik "bagniste", cały teren poprzecinany był rowami w sposób logiczny od zawsze.
    Aktualnie niemal wszystkie rowy są zaorane, te przy drodze asfaltowej też, dziwi fakt, że asfalt jeszcze nie zaorany....na polach stoi w mokre lata woda całymi rozlewiskami a rejon dróg powiatowych, burmistrz i wójt dwóch sąsiednich gmin mają to w (...).e, żeby nie narazić się wyborcom...tzn.."oraczom" którym muł przykrył rozum......
    Nawet drogi Skarbu Państwa są zaorane nie ma jak dojechać do pól....pazerni przykryci mułem głupoty powierzchnię rowów traktują już jak własność, wkrótce je zasiedzą w "dobrej wierze"...
    Chory naród, chory kraj. Pamiętam jak w czynie społecznym w/w rowy były czyszczone, zresztą taka była konieczność, dzisiaj nikt nic nie musi. Teren nie ma gospodarza i mechanizmów naprawczych, a naród coraz ciemniejszy i głupio coraz cwańszy....
  • countryexpert 2015-01-27 06:54:37
    Do Wnuka Rolnika, nie wdraża sie tych rozwiazań ponieważ są proste, pewne w działaniu, szybkie w wykonaniu, łatwe w utrzymaniu i za tanie, trudno na nich zarobić.
  • T.B. 2015-01-26 17:49:33
    Wartościowy artykuł. Trafnie jest opisany problem. Cała sieć melioracyjna jest zbudowana głównie w celu odprowadzenia wody do Bałtyku. W przypadku gwałtownych ulew, wszystko spłynie rowami do rzek, lub niekontrolowanie spowoduje miejscowe powodzie. System pozwalający na zatrzymanie opadów pozwoliłby na utrzymanie wód gruntowych na odpowiednim poziomie, ponadto pomógłby ograniczyć skażenie rzek azotanami i tym samym zmniejszenie obszarów OSN.
  • Wnuk Rolnika 2015-01-26 16:50:39
    A dlaczego nie zacząć wdrażać koncepcję prof. Waldemara Mioduszewskiego z Instytutu Melioracji? Poczytajcie o mini-retencjach wody. To jest wielokrotnie tańsze w budowie niż duże zbiorniki, tasze w eksploatacji, a pojemność wodna gruntu jest olbrzymia. W mojej okolicy poziom wody gruntowej na powierzchni 300 km2 opadł o dwa metry w ciągu pół wieku, a rzeki zamieniły się w strumyki, które wysychają latem, bo ubyło w gruncie 300 milionów metrów sześciennych wody = 10 tysięcy metrów sześciennych pod hektarem gruntu. A i powodzie będą mniejsze dzięki takiej retencji zbudowanej w górach.
  • boob 2015-01-26 16:45:26
    Bobry się mnożą tak szybko, że wkrótce cała Polska będzie zbiornikiem retencyjnym.
  • rolnik z boniewa kujawsko-pomorskie 2015-01-26 14:42:47
    jestem z gminy Boniewo u nas od 10 czerwca nie padał deszcz aż do listopada nie mogliśmy orać kukurydza bez wody plonowała od 3 do 4,5 tony. Nikt tego nie widzi nikt nic nie robi bo to Warszawki nie dotyczy to Hańba do tego nierządu platwusów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.158.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!