Rolnicy narzekają, że pozbycie się dzików nie jest proste. Mimo że próbują odstraszać tę zwierzynę leśną różnymi sposobami, to się im nie udaje. Liczą na odstrzał, ale populacja dzików jest ostatnio bardzo liczna i trudna do zlikwidowania.

Dziki pojawiają się przeważnie na polach położonych blisko skraju lasu. Lubią kukurydzę, ale też ziemniaki. Na Podlasiu tej pierwszej uprawy jest wyjątkowo dużo i dużo jest też samych zwierząt.

Podlaska Izba Rolnicza poinformowała, że w kontekście ostatnich protestów rolników mających na celu likwidację skutków wynikających z nadmiernej populacji dzików, rozpoczęły prace zespoły do spraw oceny rozmiaru szkód wyrządzanych przez te zwierzęta na terenie całego województwa.

Od kiedy trwa szacowanie strat? Prace zaczęły się już od 15 września i mają potrwać do 26 września. Zespoły pod przewodnictwem Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego z udziałem przedstawicieli Izb Rolniczych i samorządu terytorialnego mają za zadanie zrobienie zestawienia rozmiarów szkód wyrządzonych przez dziki z podziałem na gminy i powiaty, a także wychwycenie różnic pomiędzy wartością faktycznej szkody wyrządzonej w uprawach rolnych, a wartością szkód proponowanych przez koła łowieckie.

O czym muszą pamiętać rolnicy? Po pierwsze koniecznie muszą zgłaszać powstałe szkody do właściwych kół łowieckich. Po drugie powinni zgłosić się do powiatowych zespołów, które działają przy Ośrodkach Doradztwa Rolniczego, izbach rolniczych czy urzędów gminy, aby przekazać im informacje na temat problemów w uprawach. Po trzecie rolnicy powinni wiedzieć, że mogą kierować pozwy do sądów w sytuacji, kiedy wartość odszkodowania znacznie odbiega od faktycznej jej wartości.

Podobał się artykuł? Podziel się!