Na początku lutego funkcjonariusze szczecińskiej delegatury CBA zatrzymali 12 osób, w tym pracowników Elektrowni Szczecin, ws. korupcji przy dostawach do pieca zasilanego biomasą. Według śledczych zawartość docierających do elektrowni transportów nie spełniała norm biomasy.

Szczeciński sąd okręgowy utrzymał w mocy postanowienia sądu rejonowego z początku lutego o tymczasowym aresztowaniu dwóch podejrzanych - podała w czwartek prokuratura. Wcześniej postanowienie sądu rejonowego o aresztowaniu zaskarżyli ich obrońcy.

Według prokuratury, sąd odwoławczy podzielił argumentację sądu rejonowego wskazując, że sprawstwo podejrzanych zostało uprawdopodobnione, o czym świadczą zebrane dowody.

Sąd nie zgodził się także z obrońcami, którzy chcieli dla swoich klientów zastosowania środków zapobiegawczych o charakterze nieizolacyjnym. Według sądu, tylko tymczasowe aresztowanie podejrzanych wyeliminuje możliwość mataczenia i próbę ucieczki lub ukrywania się.

Wśród trzech aresztowanych znaleźli się główny inżynier elektrowni i biznesmen dostarczający biomasę. Główny inżynier miał zostać zatrzymany podczas przyjmowania co najmniej 50 tys. zł łapówki.

Śledczy ustalili, że odpowiedzialni za nadzór nad jakością paliwa pracownicy elektrowni potwierdzali - w zamian za łapówki - że ciężarówki były wypełnione odpowiednią technicznie biomasą, co mogło wyrządzić "znaczną szkodę" odbiorcy paliwa.

W sprawie łącznie 12 osób usłyszało zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej związane z przyjmowaniem i wręczaniem korzyści majątkowych w zamian za dopuszczanie do przyjmowania dostaw biomasy niespełniającej norm. Wobec dziewięciu podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji, poręczeń majątkowych i zakazów opuszczania kraju.

Z informacji prokuratury wynika, że dotychczas na majątku podejrzanych zabezpieczono łącznie blisko 1,5 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!