- Teraz jest około 300-400 uczestników – mówi tuż przed godziną 11 Jan Kozak, wiceprzewodniczący MKRWZ. – Mam informacje, że w drodze jest jeszcze drugie tyle. Liczę na 700 – do tysiąca uczestników protestu.

Trasa protestu będzie wiodła od siedziby wojewody, przez siedziby PSL i PO, marszałka województwa – z powrotem do Urzędu Wojewódzkiego i siedziby OT ANR.

Jak mówi Jan Kozak, do protestujących nie dotrze dzisiaj – wbrew zapowiedziom – prezes ANR Leszek Świętochowski. Jego przyjazd okazał się niemożliwy ze względu na pilne zajęcia. Ma przyjechać jutro. Rolnicy rozważą, czy poczekać na jutrzejsze rozmowy, czy zakończyć dziś protest.

Jak informuje PAP, przed gmachem urzędu wojewódzkiego, gdzie mieści się siedziba Agencji, na kolumnę ok. 50 ciągników i innych maszyn rolniczych udekorowanych biało-czerwonymi flagami czekało kilkuset rolników. Protestujący mają ze sobą transparenty, w tym z napisem "Dość wyprzedaży polskiej ziemi". Wznosili też okrzyki "polska ziemia w polskie ręce".

Przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego Edward Kosmal powiedział zebranym, że ok. 300 ha ziemi w regionie jest w obcych rękach. - Przyszliśmy upomnieć się o swoje - dodał.

Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury agrarnej gospodarstw rodzinnych, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują - nie są w stanie konkurować z dużymi podmiotami.

Władze szczecińskiej ANR odniosły się wczoraj do zarzutów rolników, jakoby porozumienie z czerwca br. zawarte przez władze Agencji i rolników nie było przestrzegane. Porozumienie dotyczyło m.in. wstrzymania sprzedaży ziemi rolniczej tzw. słupom i wstrzymania sprzedaży dzierżawionej ziemi wraz z dzierżawcami.

Według ANR prowadzi ona politykę prowadzącą do powiększenia gospodarstw rolnych, wbrew temu, co mówią rolnicy. Agencja informowała, że w 2012 r. przeprowadziła 603 przetargi ograniczone na sprzedaż i dzierżawę nieruchomości rolnych, zaoferowała ponad 11 tys. ha. Rolnicy kupili i wydzierżawili w woj. zachodniopomorskim około 7 tys. ha gruntów.

Od 2000 r., kiedy Agencja rozpoczęła organizację przetargów ograniczonych dla rolników, rozpisała ich ponad 6 tys. na powiększenie gospodarstw rodzinnych w województwie zachodniopomorskim; do nabycia lub dzierżawy oferowano 150 tys. ha, z tego rolnicy kupili i wydzierżawili ponad 107 tys. ha.

ANR twierdzi również, że od momentu podpisania porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.

Przez zastrzeżenia zgłaszane przez Zachodniopomorską Izbę Rolniczą i rolników odwołano w województwie 40 przetargów w sprawie sprzedaży ziemi, czyli blisko 8 proc. wszystkich przetargów ogłoszonych przez szczeciński oddział ANR.

W czerwcu br. rolnicy protestowali w Szczecinie m.in. przeciw temu, że ziemia trafia w ręce dużych korporacji. Domagali się także m.in. uznania dzierżawy za pełnoprawną formę rozdysponowania gruntów rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz zagwarantowania możliwości kontynuacji dzierżawy przez następców prawnych, a także dopłat do kredytów na zakup ziemi.

Podobał się artykuł? Podziel się!