Prezes ANR ma kłopoty. - Wszczęliśmy śledztwo w sprawie złożenia fałszywych zeznań przez Wojciecha K. - poinformował "Rzeczpopolitą" zastępca prokuratora rejonowego w Stargardzie Szczecińskim Andrzej Paździórko. Grozi za to do trzech lat więzienia. Prokuraturę zawiadomili adwokaci rolnika z Mechowa Dawida H., który już od czterech lat wojuje z Kuźmińskim.

W 2003 r. Kuźmiński był pyrzyckim administratorem Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (przekształconej później w ANR). W maju 2004 roku H. wystąpił do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o dotację do ziemi dzierżawionej od ANR. Do wniosku dołączył protokół zdawczo-odbiorczy gruntu podpisany przez Kuźmińskiego w październiku 2003 r. ARiMR zapytała Agencję Nieruchomości Rolnych, czy rzeczywiście ziemia należy do Dawida R, bo inna osoba złożyła wniosek w sprawie tego samego gruntu. Kuźmiński zaprzeczył, jakoby miał podpisać protokół, H. dotacji nie dostał, a sprawą zajęła się prokuratura.

(...) Śledczy ze Stargardu nie chcą rozmawiać o tym, jak sprawa się potoczy, gdyż czekają na akta sądowe, zarówno sprawy karnej Dawida H., w której wygrał, jak i dwóch procesów cywilnych, jakie miał z ANR (żądała oddania spornej ziemi i pieniędzy za jej bezumowne użytkowanie).

(...) Czy Kuźmiński może stracić stanowisko? Szef PO na Pomorzu Zachodnim poseł Stanisław Gawłowski zapewnia o niewinności szefa ANR - Pan Kuźmiński działał na rzecz agencji, której ten człowiek [Dawid H. - red.] miał zwrócić pieniądze. Zasługuje tylko na najwyższą ocenę - przekonuje.

Wojciech Kuźmiński, prezes Agencji Nieruchomości Rolnych, nie posiada żadnych informacji od organów ścigania w sprawie, o której mowa w pana pytaniu. Równocześnie oświadcza, że nigdy i nigdzie nie składał fałszywych zeznań - odpowiedziała "Rzeczpospolitej" rzeczniczka ANR Grażyna Kapelko.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!