Piechociński był pytany dzisiaj w Sejmie, czy Serafin pożegna się z PSL-em. - Taki wniosek wpłynął od kilku organizacji terenowych PSL - odpowiedział polityk.

Jak wyjaśnił, "rzecznik dyscyplinarny otrzymuje takie wnioski i później, po zasięgnięciu opinii samego zainteresowanego, kieruje sprawę do Krajowego Sądu Koleżeńskiego". - I w tym trybie pozbawiamy w PSL legitymacji - zaznaczył Piechociński. Jak dodał PSL "jest strukturą bardzo demokratyczną i przyjmowanie do PSL oraz odwoływanie z PSL odbywa się w tej procedurze".

Szef PSL zaznaczył, że każdy, kto poświadcza nieprawdę, zachowuje się nagannie. - Od każdego obywatela, nie tylko polityka, posła, związkowca, przywódcy wymagam racjonalności w zderzeniu ze służbami publicznymi. Jestem zdziwiony, że policjanci nie zweryfikowali informacji pana Serafina - powiedział.

Serafin, który jest obecnie szefem Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych, został zatrzymany przez policję w styczniu za przekroczenie prędkości. Według relacji policjantów auto, którym kierował Serafin, jechało z prędkością 111 km/godz. zamiast dozwolonych 50. Serafin miał pokazać legitymację z unijnymi pieczęciami ważną do 2015 r.

Policjanci - według relacji "Gazety Wyborczej" - odstąpili od ukarania kierowcy, czyli wręczenia 500 zł mandatu i wpisania na konto 10 punktów karnych, ponieważ, jak tłumaczyli, tak postępuje się w przypadku osób z immunitetem.

Podobał się artykuł? Podziel się!