- Rzeczywiście zostałem wykluczony, ale chcę podkreślić, że stało się to bezprawnie. Został złamany statut partii. Będę się odwoływał od tej decyzji do sądu cywilnego - powiedział Serafin.

Serafin, który od lat jest szefem Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, stał się w ciągu ostatnich miesięcy bohaterem kilku głośnych i kontrowersyjnych spraw, szkodząc - zdaniem ludowców, z którymi rozmawiała PAP - wizerunkowi Stronnictwa.

Mioduszewski powiedział, że główny sąd koleżeński podzielił argumentację rzecznika dyscyplinarnego PSL Franciszka Stefaniuka, którego zdaniem Serafin swoim zachowaniem "godził w dobre imię i wizerunek PSL."- Stanowisko jest ostateczne i prawomocne - dodał.

Jak zaznaczył szef sądu koleżeńskiego, w uzasadnieniu nie wskazano, czym Serafin naruszył dobre imię PSL, bo trudno wyważyć, "którą wypowiedzią i którym zachowaniem" bardziej się do tego przyczynił.

Na początku kwietnia sprawę rozpatrywał śląski wojewódzki sąd partyjny, który zdecydował, że Serafin nie zostanie usunięty z partii. Według regionalnych działaczy, z którymi wtedy rozmawiała PAP, sąd uznał, że skoro Serafin został już wcześniej upomniany przez macierzyste koło partyjne w Kłobucku, nie można go dwa razy karać za to samo przewinienie.

Według Mioduszewskiego główny sąd koleżeński uchylił decyzję koła w Kłobucku.

Rzecznik dyscyplinarny PSL Franciszek Stefaniuk mówił w zeszłym tygodniu PAP, że wnioskował o wyrzucenie Serafina z partii w związku ze sprawą przekroczenia prędkości, jazdy bez dokumentów i powoływania się na stanowisko, którego nie piastował. Jak mówił wówczas, krajowy sąd koleżeński, rozpatrując przypadek Serafina, będzie jednak miał świadomość także innych spraw dotyczących tego polityka.

W ubiegłym roku "Puls Biznesu" ujawnił rozmowy Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowościach, nepotyzmie i niegospodarności w spółkach związanych z resortem rolnictwa kierowanym przez PSL.

W tym roku Serafin został skazany na karę grzywny m.in. za przekroczenia prędkości i jazdę bez dokumentów; według policji zatrzymany za przekroczenie prędkości miał też zasłaniać się legitymacją z unijnymi pieczęciami i immunitetem europosła.